Jechał slalomem, potem uderzył w autokar

4 dni temu
Niepokojące zachowanie kierowcy toyoty zwróciło uwagę innego użytkownika drogi. Auto poruszało się niestabilnie, a jego tor jazdy wyraźnie wskazywał, iż coś jest nie tak. Jeden ze świadków nie zignorował sytuacji, natychmiast skontaktował się z numerem alarmowym i postanowił jechać za podejrzanym pojazdem, przekazując służbom bieżące informacje.

W trakcie jazdy drogą krajową nr 12 kierowca toyoty zjechał na przeciwny pas ruchu, doprowadzając do zderzenia z autokarem. Mężczyzna nie zatrzymał się na długo. Po krótkiej chwili odjechał z miejsca kolizji.

Świadek nie odpuścił. Cały czas utrzymywał kontakt z operatorem numeru alarmowego i śledził dalsze ruchy kierowcy. W pewnym momencie toyota zatrzymała się na stacji paliw. Tam zgłaszający poinformował mężczyznę, iż policja została już powiadomiona. Jak relacjonował, od kierowcy wyraźnie czuć było alkohol. Mimo to 60-latek ponownie wsiadł do auta i ruszył w dalszą drogę.

Dzięki precyzyjnym informacjom przekazywanym przez świadka patrol policji zlokalizował pojazd i zatrzymał kierującego. Badanie alkomatem wykazało ponad dwa promile alkoholu w jego organizmie.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. W najbliższym czasie usłyszy zarzuty. Grożą mu poważne konsekwencje, w tym kara pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.

Idź do oryginalnego materiału