37-letni motocyklista z Wrocławia postanowił urządzić sobie pokaz na ulicach Lubina. Problem w tym, iż zrobił to na oczach policjantów drogówki. Mężczyzna jechał na jednym kole, a w trakcie popisu zmienił jeszcze pas ruchu. Skończyło się utratą prawa jazdy, wysokim mandatem i punktami karnymi.
Policjanci ruchu drogowego z Lubina patrolowali miasto nieoznakowanym radiowozem, gdy zauważyli motocyklistę wykonującego bardzo niebezpieczny manewr. Kierujący rozpędził motocykl, poderwał przednie koło i jadąc wyłącznie na tylnym, zmienił pas ruchu.
– Mundurowi natychmiast zatrzymali brawurowo jadącego kierującego. Okazał się nim 37-latek z Wrocławia – relacjonuje mł. asp. Renata Ślęk z lubińskiej policji.
Za stworzenie bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym motocyklista stracił prawo jazdy na trzy miesiące. Policjanci nałożyli na niego także mandat w wysokości 1500 złotych oraz 10 punktów karnych.
Jak przypominają funkcjonariusze, od 30 marca 2026 roku obowiązują nowe przepisy, które wprost zakazują wykonywania takich manewrów na drogach publicznych. Chodzi między innymi o celowe odrywanie od nawierzchni choćby jednego koła pojazdu, czyli popularną jazdę „na gumie”.
Nowe regulacje traktują takie zachowania podobnie jak drift – jako świadome stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym. Przepisy obowiązują nie tylko na drogach publicznych, ale również w strefach zamieszkania i strefach ruchu.
Policjanci apelują do kierowców, by nie traktowali ulic jak toru wyścigowego. Jak podkreślają, chwila brawury może zakończyć się tragedią.












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·