W środę (2 kwietnia) w Sejmie doszło do awantury, w której pierwsze skrzypce zagrała Iwona Arent. Posłanka PiS z Olsztyna nazwała Romana Giertycha „mordercą”. - Jest pośrednio mordercą. Jego adwokaci doprowadzili do takiego stanu panią Barbarę Skrzypek, iż niestety zmarła - argumentowała rozmowie z dziennikarzem TVN24 Radomirem Witem.