Prezes PiS o przesłuchaniu Barbary Skrzypek: - Uważam, iż doszło do poważnego przestępstwa, ale o tym będę mówił w prokuraturze. To jest praktyka stale stosowana, iż jest pełnomocnik. To, iż nie było pełnomocnika, wynikało ze złej woli, złych zamiarów wykraczających poza kodeks postępowania karnego. Ponieważ wiedzieli, iż stan zdrowia pani Barbary Skrzypek jest zły, to musieli brać pod uwagę konsekwencje, a tu już wchodzę w grę bardzo ciężkie paragrafy - mówił w czwartek Jarosław Kaczyński przed przesłuchaniem w prokuraturze. - Mieliśmy do czynienia z sytuacją skandaliczną, kryminalną, mam nadzieję, iż przyjdzie czas, iż tak to będzie ocenione - dodał.
REKLAMA
Kaczyński o rozmowie: - Rozmawiałem z nią [Barbarą Skrzypek - red.] tylko przez telefon. Potem padła, przez cztery godziny spała, nie zdjęła choćby marynarki. Znając jej bardzo uporządkowany styl życia oznaczało, iż musi być bardzo wyczerpana. No i mówiła, iż się źle czuje. Proponowałem jej lekarza, nie przyjęła tej propozycji - relacjonował Jarosław Kaczyński.
Zobacz wideo Kaczyński zaatakował Trzaskowskiego. "Można być mniej grzecznym"
Prezes PiS o śledztwie ws. dwóch wież: Kaczyński zaznaczył, iż "nie ma żadnej sprawy, nie żadnej afery". - Ostatecznym celem jestem ja - mówił. Pytany o komentarze posła KO, mec. Romana Giertycha (reprezentującego Geralda Birgfellnera), Kaczyński stwierdził, iż "Giertych to jest człowiek, który - ma nadzieję - resztę życia spędzi w więzieniu". - Uczestniczy w tym przedsięwzięciu i powinien uzyskać, choćby ze względu na tę śmierć, dożywotni wymiar kary. [niezrozumiałe] Nie będzie to sądzone w zupełnie innej już sytuacji prawnej, na tak zwanej zasadzie norymberskiej, wtedy wymiar kary może być jeszcze wyższy (...) Pani Wrzosek, mam nadzieję, skończy tam, gdzie powinna skończyć, w państwowych zakładach karnych i na bardzo długie lata. Doszło do śmierci człowieka, muszą być bardzo ciężkie kary - zaznaczył prezes PiS.
Przesłuchanie byłej pracowniczki PiS: Barbara Skrzypek była bliska współpracowniczka Jarosława Kaczyńskiego, została w marcu przesłuchana w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym niezrealizowanej budowy dwóch wieżowców na działce należącej do spółki Srebrna. Kobieta zmarła po kilku dniach, 15 marca. Sekcja zwłok wykazała, iż przyczyną był zawał serca. Politycy PiS o tę śmierć obwiniają prokuraturę, w tym prok. Ewę Wrzosek prowadzącą śledztwo. Zarzucają prokuraturze, iż powinna dopuścić obecność pełnomocnika Barbary Skrzypek podczas przesłuchania (przepisy dają w tej kwestii dowolność prokuratorowi). Prokuratura podkreślała, iż przesłuchanie odbywało się w sposób profesjonalny i z zachowaniem wszelkich standardów. Śledztwo dotyczące okoliczności śmierci Barbary Skrzypek prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.
Czytaj również: Kaczyński miał wręczyć mu 50 tys. zł w kopercie. Prokuratura przesłuchała byłego księdzaŹródło: rozmowa Jarosława Kaczyńskiego z mediami