Pracodawcy pod lupą inspektorów PIP. Widać, iż przez cały czas jest duża liczba przypadków wymagających reakcji
Inspektorzy PIP rzadziej sprawdzają pracodawców. Wystawiają też mniej decyzji płacowych
Inspektorzy PIP zwolnili tempo z kontrolami. Jednak liczba naruszeń wciąż liczona jest w tysiącach
Pracodawcy wciąż na bakier z prawem pracy. Tylko w 9 miesięcy ub.r. stwierdzono blisko 36 tys. wykroczeń
W 9 miesięcy ub.r. inspektorzy PIP stwierdzili blisko 36 tys. wykroczeń przeciwko prawom pracownika
W pierwszych trzech kwartałach ub.r. inspektorzy pracy przeprowadzili o ok. 3,5 tys. mniej kontroli niż w analogicznym okresie 2024 roku. Z danych udostępnionych przez GIP PIP wynika, iż spadła rdr. liczba wydanych decyzji ogółem, w tym w związku z naruszeniami w zakresie BHP. Mniej rok do roku było też decyzji płacowych, ale w tym przypadku wzrosła ich łączna kwota. Reakcją na stwierdzone wykroczenia przeciwko prawom pracownika były m.in. mandaty karne i wnioski do sądu. Natomiast w związku z podejrzeniem przestępstwa złożono zawiadomienia do prokuratury.
Według danych udostępnionych przez GIP PIP, w pierwszych trzech kwartałach ub.r. inspektorzy pracy przeprowadzili ponad 43 tys. kontroli. To mniej niż w analogicznym okresie 2024 roku, kiedy takich działań było 46,5 tys. Podejmowane czynności kontrolne dotyczyły prawnej ochrony pracy, legalności zatrudnienia czy zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy.
– To umiarkowana liczba kontroli, ani wyjątkowo wysoka, ani zaskakująco niska. W Polsce mamy ponad 2,5 mln aktywnych podmiotów gospodarczych, a więc 43 tys. ww. czynności to ok. 1,7% firm. Mniejsza o ok. 3,5 tys. liczba kontroli względem roku poprzedniego może świadczyć o stabilizacji działań PIP lub o ograniczeniach kadrowych w PIP. Ostatni aspekt należy uznać za istotny dla efektywności działań tej instytucji w świetle szerokiego i poszerzającego się zakresu jej ustawowych zadań, a tym samych potencjalnych tematów kontroli – komentuje dr hab. Jacek Borowicz z Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego.
Jak stwierdza Katarzyna Lorenc, ekspertka BCC ds. rynku pracy oraz zarządzania i efektywności pracy, liczba zgłoszeń naruszeń może być niższa. Od wielu lat przedsiębiorcy poprawiają bowiem warunki pracy. Weszła też ustawa o sygnalistach, wzmocnione są działania compliance w firmach. W efekcie wiele nieprawidłowości może być zgłaszanych najpierw wewnętrznie. A jeżeli one nie zadziałają, to o sprawach mogą być zawiadamiane urzędy, sądy itd.
– PIP to służba wyspecjalizowana, która z pewnością koncentruje się na jakości i skuteczności kontroli, a nie tylko na ich liczbie. Nie można też utożsamiać mniejszej liczby kontroli z mniejszą liczbą nieprawidłowości. Z przedstawionych danych taki wniosek nie wynika. Ponadto w wielu regionach kraju zmniejsza się rynek pracy. Sporo pracowników może więc nie zgłaszać nieprawidłowości w obawie o utratę zatrudnienia – wyjaśnia Aldona Międlar-Adamska, radca prawny z kancelarii Ars Aequi.
W związku ze stwierdzonymi w czasie kontroli naruszeniami inspektorzy pracy wydali od stycznia do września br. 170,6 tys. decyzji ogółem, w tym w wyniku naruszeń w zakresie BHP – 165,8 tys. decyzji. W analogicznym okresie ubiegłego roku było to odpowiednio 186,8 tys. i 182,4 tys. W sytuacji stwierdzenia zagrożenia zdrowia lub życia ludzkiego inspektorzy pracy wydali w trzech kwartałach br. m.in. 52,3 tys. decyzji (dot. 285,5 tys. osób) z rygorem natychmiastowej wykonalności (art. 108 Kpa, rok wcześniej odpowiednio – ponad 57,1 tys. i dot. 266,9 tys. osób), 3,6 tys. decyzji (dot. 10 tys. osób) o wstrzymaniu prac (rok wcześniej – 5,5 tys. decyzji dot. 14,1 tys. osób) czy 6,1 tys. decyzji (dot. 21,7 tys. osób) o wstrzymaniu eksploatacji maszyn (rok wcześniej – 7,1 tys. decyzji dot. 23,8 tys. osób).
– Inspektorzy pracy przez cały czas w pierwszym rzędzie często identyfikują poważne zagrożenia dla zdrowia i życia pracowników. Wynika to z naruszeń przepisów BHP, które – jak można zasadnie domniemywać – niejednokrotnie wynikają z tego, iż pracodawcy poszukują oszczędności lub ułatwień organizacyjnych ze szkodą dla zdrowia i życia swoich pracowników. Choć prezentowane liczby są nieco niższe niż rok wcześniej, należy ocenić, iż skala interwencji pozostaje wysoka – dotyczy setek tysięcy osób – analizuje dr hab. Jacek Borowicz.
Z kolei Katarzyna Lorenc podkreśla, iż w wielu firmach działania BHP stają się elementem działań zabiegania o markę pracodawcy i doświadczeń pracownika. Należy zauważyć tendencję spadkową, ale każde naruszenie, które może mieć wpływ na życie i zdrowie, powinno być traktowane poważnie. Według ekspertki BCC, niepokoją cyfry w tysiącach. – One świadczą o tym, iż wewnętrzne zespoły BHP, funkcje nieformalnych ambasadorów BHP mają wiele do zrobienia. Dwustronna komunikacja na temat bezpieczeństwa i warunków pracy przez cały czas jest wyzwaniem – wskazuje Katarzyna Lorenc.
W wyniku stwierdzonych nieprawidłowości inspektorzy wydawali także decyzje płacowe. W trzech kwartałach br. było ich 4,8 tys. na łączną kwotę ponad 169,3 mln zł (dotyczyły one 28,6 tys. osób). Natomiast w danych za analogiczny okres ubiegłego roku widzimy 4,4 tys. decyzji na kwotę 92,3 mln zł (dot. 24,1 tys. osób).
– W moim odczuciu, wyłania się wniosek, iż pracodawcy odczuwają problemy z płynnością. Przedsiębiorcy wiedzą bowiem, iż płacenie wynagrodzeń pracowniczych jest dla nich kwestią kluczową dla prowadzenia działalności. Większość zdaje sobie sprawę z tego, iż bez pracowników ich biznes nie będzie funkcjonował i jeżeli mają opóźnienia płatnicze to nie w obszarze wynagrodzeń. To bardzo niepokojący trend – przekonuje Aldona Międlar-Adamska.
Podczas kontroli inspektorzy pracy stwierdzili w trzech kwartałach ub.r. ponad 35,8 tys. wykroczeń przeciwko prawom pracownika (w analogicznym okresie ub.r. – 41,2 tys.). W związku z wykroczeniami wystawili w tym roku 12 tys. mandatów karnych na łączną kwotę 16,5 mln zł (rok wcześniej – 13,9 tys. mandatów na kwotę 18,1 mln zł). Ponadto zastosowali środki wychowawcze – 6,1 tys. (rok wcześniej – 6,4 tys.), do sądu skierowali 512 wniosków (562 wnioski). W przypadku podejrzenia przestępstwa przeciwko prawom pracownika złożyli zawiadomienia do prokuratury, w ubiegłym roku – 215, a w 2024 roku – 219.
– Powyższe dane wskazują na większą surowość kar, ich kwota spada wolniej niż liczba wykroczeń. Wnioski do sądów czy prokuratorów to jeszcze nie wyroki, a liczba zgłoszeń w relacji do stwierdzonych wykroczeń stanowi promil. To oznacza, iż poważne tematy trafiają się rzadko. Potwierdza to pozytywną tendencję w działaniach pracodawców względem personelu – mówi Katarzyna Lorenc.
Według dr. hab. Jacka Borowicza, choć ww. sytuacji było mniej niż rok wcześniej, to przez cały czas jednak mamy do czynienia z dużą liczbą przypadków wymagających reakcji – od mandatów po zawiadomienia do prokuratury. Dane te można więc ocenić jako umiarkowanie niepokojące. Tysiące naruszeń rocznie oznaczają, iż wielu pracodawców przez cały czas nie przestrzega podstawowych przepisów prawa pracy. Zdaniem eksperta z Uniwersytetu Wrocławskiego, warto zwrócić uwagę na kategorię „zawiadomienia do prokuratury”. Ponad 200 przypadków podejrzenia przestępstwa to sygnał, iż niektóre naruszenia mają charakter poważny i systemowy.
Redakcja MondayNews Polska
(MN, Styczeń2026 r.)
Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji.
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone.

5 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·