Henry McCabe – przerażające nagranie z poczty głosowej i śmierć w jeziorze

niewyjasnione-zaginiecia.pl 1 dzień temu

Na poczcie głosowej zarejestrowało się dwuminutowe nagranie. Słychać na nim nienaturalny skowyt, głębokie warknięcia, odgłosy dławienia i jęki. Na samym końcu – tuż przed przerwaniem połączenia – rozbrzmiewa cichy głos mówiący: „Przestań”.

To ostatni zarejestrowany ślad po Henrym McCabe, 31-letnim audytorze z Minnesoty, który zaginął wczesnym rankiem 7 września 2015 roku. Dwa miesiące później jego ciało wyłowiono z bagnistego jeziora oddalonego o kilkanaście kilometrów od miejsca, gdzie widziano go po raz ostatni. Choć sekcja zwłok wykazała utonięcie bez ewidentnych śladów przemocy, sprawa Henry’ego do dziś budzi liczne kontrowersje i wątpliwości.

Kim był Henry McCabe?

Henry McCabe

Henry T. McCabe, znany bliskim pod pseudonimem „Tuku” (w dokumentach figurujący też czasem jako Joseph Fa Bora McCabe), urodził się w 1984 roku w hrabstwie Lofa w Liberii. Jako dziecko uciekł z ogarniętej wojną domową ojczyzny po tym, jak zamordowano jego ojca. Wraz z rodziną trafił do Ghany, skąd później wyemigrował do Stanów Zjednoczonych.

W Kalifornii studiował ekonomię i księgowość. Na uczelni poznał swoją przyszłą żonę, Karine. Para pobrała się w sierpniu 2004 roku, doczekała się dwóch córek i ostatecznie przeprowadziła do Mounds View w stanie Minnesota. Tam Henry podjął pracę jako audytor korporacyjny w stanowym Departamencie Przychodów. Mężczyna był też liderem związku zawodowego (MAPE). W wolnych chwilach grał w piłkę nożną i angażował się w życie lokalnej społeczności. Planował w przyszłości powrót do Liberii i start w wyborach prezydenckich.

Rekonstrukcja tragicznych wydarzeń

W niedzielę 6 września 2015 roku trwał przedłużony weekend z okazji Święta Pracy (Labor Day), które jest jednym z nielicznych dni wolnych dla Amerykanów. Żona Henry’ego wraz z córkami przebywała wówczas w Kalifornii. Henry spędzał zaś wieczór ze znajomymi. Najpierw udał się na rodzinnego grilla, gdzie spotkał dawnego znajomego z Liberii, 38-letniego Williama „Papausa” Kennedy’ego. Następnie obaj pojechali do klubu Povitzki’s on 65 w Spring Lake Park.

W lokalu doszło do kilku nietypowych zdarzeń:

  • Brak portfela: w pewnym momencie Henry przekazał portfel znajomemu, Jonathanowi „JT” Thomasowi, aby ten kupił kolejną rundę drinków. Portfel nie został mu jednak zwrócony.
  • Klucze do auta: William Kennedy zabrał Henry’emu kluczyki do samochodu, tłumacząc to chęcią uniemożliwienia nietrzeźwemu koledze prowadzenia pojazdu.
  • Utracony ząb: kamery monitoringu w klubie zarejestrowały Henry’ego bez jednego z przednich zębów. Żaden ze świadków nie potrafił wyjaśnić, kiedy i w jakich okolicznościach do tego doszło.

Około 1:40 w nocy Henry i William Kennedy odjechali autem Kennedy’ego. Henry znajdował się pod znacznym wpływem alkoholu. Podczas jazdy rozmawiał przez telefon z żoną.

Kennedy zeznał początkowo policji, iż na prośbę Henry’ego wysadził go na stacji Super America przy 73rd Avenue w Fridley. Śledczy zweryfikowali jednak te słowa dzięki monitoringu i danych GPS – w rzeczywistości Kennedy zostawił kolegę na stacji Holiday w Fridley, kilka kilometrów od domu i w zupełnie innym kierunku. Na nagraniach widać, jak Henry wysiada z auta i odchodzi. Nie miał przy sobie kluczy ani dokumentów.

Ostatnie połączenia telefoniczne

O 2:09 w nocy Henry rozmawiał jeszcze z JT Thomasem. Mówił spokojnym tonem, twierdząc, iż znajduje się minutę od domu. Czternaście minut później, o 2:23, telefon Henry’ego połączył się z Karine. Kobieta, słysząc niepokojące odgłosy, próbowała przekierować rozmowę do brata Henry’ego, Timothy’ego Borbora. Timothy nie odebrał, ale połączenie zarejestrowało się na poczcie głosowej – było to słynne dwuminutowe nagranie z odgłosami warczenia, jęków oraz słowami „Przestań”.

Timothy odebrał również drugie połączenie tej samej nocy. Według jego relacji słyszał w nim szept Henry’ego wypowiadającego słowa „policja” oraz niezrozumiałe „pois”, co mogło oznaczać „truciznę” (poison) lub zniekształconą formę słowa „chłopcy” (boys). Drugie nagranie nie zostało nigdy upublicznione. Gdy we wtorek 8 września Henry nie pojawił się w pracy, rodzina oficjalnie zgłosiła jego zaginięcie.

Odnalezienie ciała w jeziorze

Poszukiwania trwały blisko dwa miesiące. 2 listopada 2015 roku kajakarz na jeziorze Rush Lake w New Brighton zauważył dryfujące ciało. Badania potwierdziły, iż był to Henry McCabe. Jezioro Rush Lake znajdowało się około 10 kilometrów od stacji benzynowej, na której widziano go po raz ostatni.

Autopsja przeprowadzona przez lekarza sądowego hrabstwa Ramsey wykazała:

  • zaawansowany rozkład ciała, uniemożliwiający dokładne ustalenie czasu zgonu;
  • brak ran kłutych, złamań, śladów po postrzałach, czy innych obrażeń wskazujących na walkę bądź duszenie;
  • przyczynę zgonu określono jako utonięcie, a sprawę zakwalifikowano jako nieszczęśliwy wypadek (stężenie alkoholu w wątrobie wynosiło 0,053%, przy czym patolog zaznaczył, iż przebywanie w wodzie mogło obniżyć rzeczywiste wyniki);
  • telefon Henry’ego znajdował się w kieszeni jego spodenek, jednak bateria oraz gotówka były wyjęte i umieszczone w innej kieszeni.

Nagranie z poczty głosowej (dla tych o mocnych nerwach)

Wyświetl ten post na Instagramie

Kluczowe kwestie związane z tą sprawą

1. Udział osób trzecich i rola Williama Kennedy’ego

Rodzina Henry’ego odrzucała wersję o nieszczęśliwym wypadku. Podejrzenia kierowano m.in. w stronę Williama Kennedy’ego ze względu na podanie nieprawdziwego miejsca wysadzenia pasażera, zatrzymanie jego kluczyków do auta oraz dziwne zachowanie po zaginięciu. Kennedy tłumaczył rozbieżności w zeznaniach pomyłką topograficzną, poddał się badaniu wariografem i nigdy nie usłyszał zarzutów. Monitoring wykazał również, iż Henry opuścił pojazd samodzielnie.

2. Kontrowersje wokół poszukiwań i sprawa Davida Singletona

Wokół śledztwa pojawiły się osoby postronne, które wywołały dodatkowe kontrowersje. Karine McCabe początkowo zaangażowała samozwańczego śledczego Gregory’ego Evansa, który następnie zaczął publicznie wysuwać bezpodstawne oskarżenia pod jej adresem.

Kolejne spory wywołał David Singleton, stojący na czele organizacji Minnesota Community Policing Services, koordynującej początkowe poszukiwania. Singleton w pewnym momencie wycofał wyznaczoną nagrodę i przekazał mediom prywatne nagrania rozmów z żoną zaginionego.

W styczniu 2025 roku Prokurator Generalny Minnesoty, Keith Ellison, wytoczył proces przeciwko Singletonowi, dowodząc, iż tworzył fikcyjne fundacje w celu wyłudzania środków. W marcu 2025 roku sąd wydał wobec Singletona dożywotni zakaz prowadzenia organizacji pozarządowych i nakazał zwrot bezprawnie pozyskanych pieniędzy.

3. Aktywność telefonu po zaginięciu mężczyzny

Analiza billingów wykazała, iż w dniu zaginięcia z aparatu Henry’ego wykonano 24 połączenia na numer w Teksasie. Zarejestrowano również połączenia wychodzące 9 i 10 września (dwa i trzy dni po zaginięciu) do Elizabeth Bledsoe – kobiety, z którą Henry utrzymywał prywatne kontakty. Kwestia ta nie została jednoznacznie wyjaśniona w oficjalnym raporcie.

4. Hipoteza z nieszczęśliwym wypadkiem

Śledczy przyjęli wersję o nieszczęśliwym wypadku. Od stacji paliw, na której Henry wysiadł, prowadzi droga dla pieszych w stronę jeziora Rush Lake. Zdezorientowany i znajdujący się pod wpływem alkoholu mężczyzna, poruszając się nocą po podmokłym terenie, mógł wpaść do wody.

W kwestii zarejestrowanych dźwięków specjaliści wskazywali, iż silne upojenie alkoholowe, hipotermia lub epizod paniki mogły doprowadzić do problemów z oddychaniem, hiperwentylacji, a choćby dławienia się. Wyjęcie baterii z telefonu bywa z kolei tłumaczone zachowaniem paranoicznym wywołanym dezorientacją i stresem.

Podsumowanie

Śmierć Henry’ego McCabe’a została formalnie uznana za nieszczęśliwy wypadek, a postępowanie zamknięto. Sprawa wciąż jednak pozostawia pytania dotyczące brakujących przedmiotów osobistych, telefonu z wyjętą baterią czy późniejszej aktywności na jego numerze.

Idź do oryginalnego materiału