Handlowała nielegalnymi artefaktami. Ukrainka zatrzymana w Warszawie

1 godzina temu

Średniowieczne groty strzał, ozdoby stroju czy zapinki z okresu wpływów rzymskich - tego typu przedmioty wystawiła na sprzedaż 34-letnia Ukrainka, która jest podejrzana o wprowadzanie do obrotu zabytków archeologicznych pochodzących najprawdopodobniej z nielegalnych wykopalisk. Kobieta została zatrzymana przez warszawskich policjantów.

KRP II - Mokotów, Ursynów, Wilanów / Pixabay
Policja zatrzymała obywatelkę Ukrainy w związku z handlem zabytkami archeologicznymi

Sprawę rozpoczęło zgłoszenie od przedstawiciela Narodowego Instytutu Dziedzictwa, którego zaniepokoiły internetowe ogłoszenia dotyczące sprzedaży przedmiotów mogących stanowić zabytki archeologiczne. Analiza ofert wskazuje na to, iż artefakty mogą pochodzić z nielegalnych wykopalisk lub iż mogły zostać pozyskane z naruszeniem przepisów dotyczących ochrony dziedzictwa kulturowego.

ZOBACZ: Wtargnął do domu i oddał strzały. Policja opublikowała jego wizerunek

W toku prowadzonych działań policjanci ustalili dane osoby powiązanej z kontem użytkownika publikującego ogłoszenia. Trop zaprowadził ich na warszawską Pragę Południe, gdzie w jednym z mieszkań zabezpieczono 11 średniowiecznych grotów strzał wykonanych z metalu oraz trzy metalowe przedmioty przypominające elementy ozdób stroju z okresu wpływów rzymskich.

Miała wystawić na sprzedaż archeologiczne skarby. Ukraince grozi więzienie

Ostatecznie w ręce policji wpadła 34-letnia obywatelka Ukrainy, z której tłumaczeń wynikało, iż wszystkie te przedmioty otrzymała od swojego byłego partnera, również Ukraińca, który nakazał jej je sprzedać. Policjanci zabezpieczyli również sprzęt elektroniczny mogący mieć związek ze sprawą.

ZOBACZ: Zuchwała kradzież w bazie wojskowej. Zniknęło ponad 60 tys. litrów paliwa

Kobieta usłyszała zarzut dotyczący wprowadzenia na terytorium RP zabytków archeologicznych z naruszeniem obowiązujących przepisów o ochronie zabytków i opiece nad nimi. Grozi jej do dwóch lat pozbawienia wolności.

WIDEO: Ostra dyskusja w studiu Polsat News. Prezes TK: Czy ja pana pytam o poglądy?
Idź do oryginalnego materiału