Grupa przestępcza wyłudzała pieniądze przez Facebooka. Została rozbita, działali także u nas

2 godzin temu

Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości rozbiło zorganizowaną grupę, która miała wyłudzać pieniądze od użytkowników Facebooka, wykorzystując m.in. kody BLIK. W sprawie zatrzymano 9 osób w wieku 18–27 lat. Wszyscy decyzją sądu trafili do tymczasowego aresztu. Tego typu zdarzenia miały miejsce także w Tychach.

Z ustaleń śledczych wynika, iż proceder miał trwać od stycznia 2023 r. do listopada 2025 r. Podejrzani przejmowali konta użytkowników Facebooka, przełamując lub obchodząc zabezpieczenia, a następnie podszywali się pod właścicieli profili. Do znajomych przejętych kont wysyłali prośby o „pilną pomoc finansową”, tłumacząc to rzekomą blokadą konta bankowego. Według CBZC sprawcy mieli posiadać dane dostępowe do ponad 1500 nielegalnie przejętych kont.

Pokrzywdzeni — nieświadomi oszustwa — realizowali płatności, kupując karty podarunkowe lub towary w sklepach internetowych. Następnie bony i towary miały być spieniężane za pośrednictwem serwisów działających w darknecie. Śledczy ustalili, iż środki z przestępstw były zamieniane na kryptowaluty i lokowane na giełdach oraz w fizycznych portfelach kryptowalutowych, a część pieniędzy miała finansować dalszą działalność przestępczą.

Do tej pory ustalono ponad 750 pokrzywdzonych, a łączna kwota strat ma wynosić co najmniej 340 tys. zł. Zgromadzony materiał dowodowy — jak podano — wskazuje jednak, iż liczba ofiar może przekroczyć tysiąc.

Zatrzymania przeprowadzono na terenie sześciu województw: małopolskiego, dolnośląskiego, śląskiego, wielkopolskiego, mazowieckiego i podkarpackiego. Podczas przeszukań mieszkań i pojazdów zabezpieczono sprzęt elektroniczny (m.in. telefony, komputery i nośniki danych) oraz mienie pochodzące z przestępstw. Łącznie zabezpieczono majątek o wartości co najmniej 4 mln zł — w tym ponad 3 mln zł w kryptowalutach oraz luksusowe zegarki znanych marek.

Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Krakowie. CBZC podkreśla, iż sprawa ma charakter rozwojowy i nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

Idź do oryginalnego materiału