Groźny wirus atakuje telefony Polaków. Może przechwycić hasło do banku i sterować telefonem

3 godzin temu

Użytkownicy telefonów z Androidem mają kolejny powód, aby szczególnie uważać na aplikacje instalowane spoza oficjalnych sklepów. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa wykryli złośliwe oprogramowanie o nazwie Manic, które pojawiło się również na urządzeniach w Polsce. Zagrożenie jest poważne, ponieważ program nie ogranicza się do kradzieży pojedynczego hasła. Może obserwować ekran, przechwytywać wpisywane dane, zdobywać kody uwierzytelniające, a choćby umożliwić przestępcom zdalne wykonywanie działań na zainfekowanym telefonie.

Fot. Warszawa w Pigułce

W efekcie zagrożone mogą być między innymi dane umożliwiające dostęp do bankowości elektronicznej. Szczególnie niebezpieczne jest to, iż użytkownik nie zawsze musi od razu zauważyć, co dzieje się z jego urządzeniem.

Wszystko może zacząć się od jednego uprawnienia

Jednym z najważniejszych elementów działania Manic jest wykorzystanie usług ułatwień dostępu w Androidzie.

To legalne rozwiązanie stworzone między innymi z myślą o osobach z niepełnosprawnościami. o ile jednak dostęp do niego uzyska złośliwa aplikacja, możliwości nadużycia są ogromne.

Po zainstalowaniu Manic może poprosić użytkownika właśnie o takie uprawnienia. Ich przyznanie pozwala złośliwemu oprogramowaniu między innymi obserwować zawartość ekranu i automatycznie wykonywać określone czynności.

Według opisu działania zagrożenia malware może również przyznawać dodatkowe uprawnienia, ingerować w zabezpieczenia urządzenia, oddziaływać na inne aplikacje, a choćby utrudniać użytkownikowi usunięcie zainfekowanego programu.

Wpisujesz hasło, a przestępcy mogą je przechwycić

Jedną z najbardziej niebezpiecznych możliwości Manic jest przechwytywanie informacji wprowadzanych przez użytkownika.

Złośliwe oprogramowanie potrafi wyświetlić dodatkową warstwę nad klawiaturą ekranową. Dzięki temu nie musi przygotowywać idealnej kopii aplikacji konkretnego banku.

Malware może przechwycić informacje w momencie ich wpisywania.

Co więcej, z opisu jego działania wynika, iż nie gromadzi przypadkowo wszystkiego. Potrafi rozpoznawać rodzaje zdobytych informacji i odpowiednio je klasyfikować.

Wśród szczególnie interesujących przestępców danych znajdują się hasła, loginy do poczty elektronicznej, cztero-, pięcio- i sześciocyfrowe kody, kody służące do odblokowania telefonu oraz frazy mogące być kluczami do portfeli kryptowalutowych.

Program może również zapisywać informację o tym, z której aplikacji pochodzi przechwycona treść.

Logowanie do banku może stać się pułapką

To właśnie możliwość zdobycia danych logowania sprawia, iż zagrożenie może być szczególnie niebezpieczne finansowo.

Jeżeli użytkownik zainfekowanego urządzenia uruchomi bankowość i poda swoje dane, informacje mogą zostać przechwycone. Zdobycie loginu i hasła może być pierwszym etapem próby uzyskania dostępu do pieniędzy ofiary.

Manic ma również możliwości ułatwiające ukrywanie działań wykonywanych na telefonie. Na ekranie może pojawić się na przykład komunikat sugerujący aktualizację albo czarny ekran.

Użytkownik może więc sądzić, iż telefon chwilowo nie działa prawidłowo, podczas gdy w tle wykonywane są inne operacje.

Nie oznacza to oczywiście, iż każda infekcja automatycznie kończy się opróżnieniem rachunku. Możliwości programu powodują jednak, iż potencjalne konsekwencje mogą być bardzo poważne.

Wyłączenie internetu może nie wystarczyć

Szczególnie nietypową cechą opisywanego zagrożenia ma być sposób przekazywania zdobytych informacji.

Zazwyczaj złośliwe oprogramowanie potrzebuje połączenia z internetem, żeby przesłać skradzione dane na serwer kontrolowany przez przestępców.

Manic ma posiadać dodatkowe rozwiązanie na sytuację, w której zainfekowany telefon nie ma dostępu do sieci.

Program może poszukiwać w pobliżu innych urządzeń zainfekowanych tym samym malware i próbować przekazać im dane dzięki łączności bezprzewodowej, między innymi Bluetooth lub Wi-Fi.

Informacje mogą być przekazywane dalej przez kolejne urządzenia. Według opisu działania Manic możliwy jest łańcuch obejmujący do czterech urządzeń pośredniczących.

Jeżeli w pobliżu nie znajdzie się odpowiedni telefon, zdobyte informacje pozostają na urządzeniu, a program może podjąć kolejną próbę później.

Zagrożenie wykryto również w Polsce

Ślady działania Manic wykryto w wielu krajach europejskich.

Wśród nich znajduje się Polska, a także między innymi Czechy, Niemcy, Estonia, Litwa, Austria, Francja, Holandia, Hiszpania, Słowacja i Ukraina.

Na razie nie jest jednoznacznie ustalone, w jaki sposób wszystkie zainfekowane urządzenia otrzymały malware.

Jednym z prawdopodobnych kanałów dystrybucji są instalowane samodzielnie pliki APK oraz aplikacje pobierane z zewnętrznych źródeł.

To szczególnie istotne, ponieważ według informacji przekazanych przez Google firma nie wykryła Manic w aplikacjach dostępnych w Google Play.

Masz Androida? Uważaj szczególnie na jedną rzecz

Najważniejszą zasadą jest unikanie instalowania przypadkowych plików APK pochodzących z linków przesyłanych w wiadomościach, reklamach czy z nieznanych stron internetowych.

Czerwona lampka powinna zapalić się również wtedy, gdy pozornie prosta aplikacja domaga się bardzo szerokich uprawnień, szczególnie dostępu do usług ułatwień dostępu.

Jeżeli kalkulator, gra, aplikacja z promocjami czy inny program, który nie powinien potrzebować takiego dostępu, żąda możliwości obserwowania ekranu i wykonywania czynności w imieniu użytkownika, nie należy automatycznie wyrażać zgody.

Warto również instalować aktualizacje Androida i aplikacji oraz korzystać z zabezpieczeń oferowanych przez system.

Co zrobić, o ile podejrzewamy infekcję?

Szczególnej ostrożności wymaga sytuacja, gdy telefon nagle zaczyna zachowywać się nietypowo po zainstalowaniu aplikacji spoza oficjalnego sklepu. Niepokojące mogą być samoczynnie pojawiające się ekrany, problemy z usunięciem programu czy zmiany uprawnień.

Jeżeli istnieje podejrzenie, iż urządzenie zostało przejęte, nie należy używać go do logowania do banku ani zmiany haseł. Bezpieczniej zrobić to z innego, zaufanego urządzenia. W przypadku podejrzenia przejęcia danych bankowych trzeba jak najszybciej skontaktować się z bankiem i zabezpieczyć dostęp do rachunku.

Manic pokazuje, jak bardzo zmieniły się zagrożenia skierowane przeciwko użytkownikom telefonów. Dziś przestępcy nie muszą już jedynie wyłudzić hasła na fałszywej stronie. Złośliwa aplikacja z odpowiednimi uprawnieniami może obserwować to, co użytkownik robi bezpośrednio na swoim telefonie.

Idź do oryginalnego materiału