
Zdjęcie ilustracyjne (fot. KMP w Radomiu)
Do dramatycznego zdarzenia doszło wczoraj około godziny 14.30 w gospodarstwie w Jasieńcu w gminie Głowaczów prawdopodobnie podczas rozładunku busa, którym przywieziono drewno.
- Na początku rodzic, pod którego opieką był 14-latek nie był w stanie dokładnie opowiedzieć, co się tam wydarzyło. Wyglądało to tak, iż rzeczywiście do wypadku mogło dojść podczas rozładunku samochodu - wyjaśnia mł. asp. Wiktor Czubaj, oficer prasowy Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Kozienicach.
Ze względu na obrażenia chłopca zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał 14-latka do szpitala w Warszawie. Na miejscu wypadku pracowali strażacy z Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej w Kozienicach oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Głowaczowie. Czynności wykonywali także policjanci z komendy w Kozienicach.
Więcej informacji przekazała kozienicka policja. Jak się okazuje, przy rozładunku drewna z busa pracowali 41-letni mężczyzna oraz dwóch nastolatków w wieku 14 i 16 lat.
- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, iż jeden z fragmentów drewna w niekontrolowany sposób odbił i uderzył 14-latka. Na miejscu czynności wykonywał m.in. technik kryminalistyki. Policjanci wyjaśniają wszelkie okoliczności tego wypadku - wyjaśnia kom. Ilona Tarczyńska, rzeczniczka KPP w Kozienicach.
kat













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·