Gmina Strzelin to geograficzny fenomen. Płaska jak stół Nizina Śląska gwałtownie przechodzi tu w pofałdowany krajobraz Wzgórz Strzelińskich. Ten kontrast to nie tylko ciekawostka dla kartografów, ale też korzyść dla turystów. Malownicze widoki idą tu w parze z łagodnym mikroklimatem i długim, ciepłym latem. Jak mawiał klasyk: „Przyroda nie potrzebuje opery ani teatru. Sama jest widowiskiem”. A Strzelin to widowisko wystawia codziennie. Za darmo.
Serce regionu bije na Wzgórzach Strzelińskich. To teren idealny dla tych, którzy nie lubią morderczych podejść, ale cenią dobrze oznakowane szlaki. Jednak Wzgórza to coś więcej niż drzewa i ścieżki – to żywa lekcja historii. Pod gęstym poszyciem leśnym kryją się opuszczone wsie, w tym legendarna, średniowieczna osada Goschwitz. Jej odkrycie było sensacją na skalę europejską, a efekty prac archeologów można dziś podziwiać w piwnicach strzelińskiego ratusza. Spacerując po okolicy, natrafimy na pamiątki dawnych czasów: stare dwory, wapienniki czy nieczynne wyrobiska, które dziś tworzą unikalny, nieco surowy klimat regionu.
Włodarze gminy nie zamierzają poprzestać na tym, co dała natura. – Staramy się, by oferta turystyczna się rozrastała. Kluczowym elementem są dla nas szlaki rowerowe na Wzgórzach Strzelińskich. To propozycja skrojona i pod miłośników adrenaliny, i rodziny szukające aktywnego wypoczynku – mówi Dorota Pawnuk, burmistrz Miasta i Gminy Strzelin.
Dla rowerzystów Strzelin to mały poligon doświadczalny. Różnorodność tras robi wrażenie: od szybkich singletracków, przez leśne dukty, aż po strome, górskie odcinki. Dzięki specyfice terenu i pogodzie, sezon rowerowy trwa tu 12 miesięcy. Projektując trasy, zadbano, by jak najmniej ingerować w naturę – rowerzysta jest tu gościem, nie intruzem. Rozbudowa szlaków trwa.
Do Strzelina czy Białego Kościoła bez problemu dojedziemy koleją, co czyni region idealnym celem na spontaniczny, jednodniowy wypad bez konieczności odpalania samochodu.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·