Gaz usypiający i włamania do domów? Policja sprawdziła internetowe doniesienia

2 godzin temu

Na początku maja na terenie miejscowości Psarskie w powiecie śremskim doszło do zdarzeń, które zaniepokoiły zarówno mieszkańców, jak i tamtejsze służby. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele niepotwierdzonych informacji, iż włamywacze - używając gazu usypiającego - wchodzili do domów jednorodzinnych. Policji udało się zweryfikować plotki krążące w sieci, które wywoływały niepotrzebną panikę. Jednocześnie funkcjonariusze podkreślają, iż sprawę potraktowali priorytetowo.

Skrupulatnie przeprowadzone czynności dochodzeniowo-śledcze gwałtownie przyniosły efekt, a sprawcy, jak wykazały czynności, nie okazali się takimi "wirtuozami zbrodni" na jakich kreowały ich media społecznościowe - podkreśla mł. asp. Dawid Kostrzewa, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Śremie.

Włamywacze w rękach policji

Policjantom udało się ustalić tożsamość osób odpowiedzialnych za włamania, a następnie zatrzymać podejrzanych. Okazali się nimi dwaj mieszkańcy powiatu śremskiego w wieku 42 i 19 lat, którzy byli już wcześniej znani funkcjonariuszom.

Mężczyźni działali w ten spoósb, iż najpierw pokonywali zabezpieczenia budynków gospodarczych i altanek, a następnie kradli znajdujący się w środku wartościowy sprzęt.

Ich łupem padały głownie elektronarzędzia o łącznej wartości przekraczającej 20 tysięcy złotych. Pokrzywdzonych wskutek tego procederu zostało 6 osób. Część skradzionego sprzętu została odzyskana przez policjantów i wróciła do właścicieli - wyjaśnia mł. asp. Dawid Kostrzewa.

https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/akademia-gwaltu-w-wielkopolsce-policja-zatrzymala-dwoch-mezczyzn/P2xpdiXXyRG5leUZ9FU6

Jeden z zatrzymanych miał na koncie także kradzież sprzętu wędkarskiego

Okazało się jednak, iż to nie był koniec sprawy. W toku dalszych czynności ustalono, iż starszy z mężczyzn w tym samym czasie dopuścił się również kradzieży artykułów wędkarskich w jednym ze sklepów na terenie powiatu śremskiego. Wartość skradzionego mienia oszacowano na ponad 1000 złotych. Zatrzymani usłyszeli już zarzuty i niedługo staną przed sądem.

Idź do oryginalnego materiału