Gang terrorystyczny wysłał ostrzeżenie do policji w Kanadzie

bejsment.com 3 godzin temu

Gang powiązany z Lawrence’em Bishnoiem, uznawany za jedną z głównych grup stojących za falą wymuszeń w Kanadzie, miał wysłać w 2025 roku list do komisariatu policji w Abbotsford w Kolumbii Brytyjskiej. Według policji w liście członkowie gangu chwalili się, iż dysponują ponad tysiącem uzbrojonych osób gotowych do przeprowadzania strzelanin.

Informacje te ujawnił podczas rozprawy deportacyjnej detektyw Kevin St. Louis, zajmujący się śledztwami dotyczącymi wymuszeń. Jak zeznał, autorzy listu opisali swoją organizację i dali do zrozumienia, iż firmy powinny płacić im pieniądze, podobnie jak płaci się podatki. Zdaniem śledczych pokazuje to, iż głównym celem grupy jest wyłudzanie pieniędzy.

Policja w Abbotsford potwierdziła otrzymanie listu i przekazała jego treść innym służbom zaangażowanym w walkę z wymuszeniami. Funkcjonariusze wszczęli również dochodzenie, aby ustalić pochodzenie dokumentu oraz zweryfikować zawarte w nim informacje.

Sprawa została poruszona podczas rozprawy deportacyjnej Jashandeepa Singha, domniemanego członka gangu z Edmonton, którego śledczy łączą ze strzelaninami w Albercie, Kolumbii Brytyjskiej i Ontario.

Gang Bishnoia został wpisany na kanadyjską listę organizacji terrorystycznych we wrześniu ubiegłego roku. Jego przywódca, Lawrence Bishnoi, od 2015 roku przebywa w indyjskim więzieniu, jednak według śledczych przez cały czas kieruje działalnością grupy.

Policja twierdzi, iż gang koncentruje się głównie na wymuszaniu pieniędzy od przedsiębiorców i mieszkańców pochodzenia południowoazjatyckiego. Ofiary otrzymują wiadomości przez WhatsApp z żądaniem zapłaty dużych sum pieniędzy. jeżeli odmawiają, ich domy lub firmy mogą stać się celem ostrzału.

Według detektywa do wykonywania takich działań grupa często rekrutuje młodych obywateli Indii, którzy niedawno przyjechali do Kanady na wizach studenckich lub jako pracownicy tymczasowi. Oprócz niewielkiego wynagrodzenia przyciąga ich również poczucie przynależności do grupy.

Śledczy wskazują, iż większość gróźb wysyłanych była w imieniu Bishnoia lub jego współpracowników, w tym Goldy’ego Brara i Jory Sidhu. Policja uważa, iż to właśnie Sidhu odgrywał kluczową rolę w kontaktowaniu się z ofiarami wymuszeń.

Jesienią ubiegłego roku w grupie doszło do konfliktu między Bishnoiem a Brarem, co doprowadziło do podziałów wewnątrz organizacji. Policja zauważyła, iż po tym rozłamie działania gangu stały się bardziej chaotyczne. W niektórych przypadkach dochodziło do strzelanin bez wcześniejszego żądania pieniędzy.

Śledczy zwracają uwagę, iż walka z tymi grupami jest bardzo trudna. Przestępcy korzystają z szyfrowanych komunikatorów i zagranicznych numerów telefonów, a broń jest gwałtownie przemieszczana między prowincjami. W jednym przypadku ten sam pistolet został użyty podczas strzelanin w dwóch różnych prowincjach w ciągu zaledwie 24 godzin.

Kanadyjska Agencja Służb Granicznych (CBSA) coraz częściej wykorzystuje deportacje jako sposób walki z osobami podejrzewanymi o udział w wymuszeniach. Do początku maja wszczęto 446 dochodzeń, wydano 118 nakazów deportacji, a 55 osób zostało już usuniętych z kraju.

Najwięcej spraw odnotowano w rejonie Toronto, następnie w Kolumbii Brytyjskiej oraz prowincjach preriowych.

Dodatkowo w wewnętrznym raporcie RCMP pojawiły się informacje, iż grupa Bishnoia może być zaangażowana nie tylko w wymuszenia, ale także w zabójstwa na zlecenie. Kanadyjskie służby podejrzewają również, iż gang miał związek z zabójstwem sikhijskiego działacza Hardeepa Singha Nijjara w Kolumbii Brytyjskiej w 2023 roku.

Rząd Indii stanowczo zaprzecza wszelkim oskarżeniom dotyczącym udziału w tych wydarzeniach. Spór wokół sprawy przez cały czas wpływa na napięte relacje dyplomatyczne między Kanadą a Indiami.

Idź do oryginalnego materiału