Polityk PiS zabrał głos po aresztowaniu brata. "Nie utrzymuję kontaktów"

2 godzin temu

Warszawski radny PiS Wojciech Zabłocki wydał oświadczenie ws. zatrzymania jego brata, adwokata Macieja Z., podejrzanego o wywoływanie fałszywych alarmów. "Od wielu lat nie utrzymuję z nim żadnych kontaktów" - zapewnił polityk w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Facebook/Wojciech Zabłocki, Policja KSP
Polityk PiS w oświadczeniu odcina się od zatrzymanego krewnego

"Oświadczam, iż wszelkie próby łączenia mnie ze sprawą fałszywych alarmów wyłącznie z powodu powiązań rodzinnych z zatrzymaną osobą są całkowicie bezpodstawne i stanowią nadużycie. Osoba, o której informują media, jest członkiem mojej rodziny, jednak od wielu lat nie utrzymuję z nim żadnych kontaktów. Nie mam żadnej wiedzy na temat jego działań ani jakiegokolwiek związku ze sprawą będącą przedmiotem postępowania. Mam nadzieję, iż wymiar sprawiedliwości dogłębnie wyjaśni sprawę fałszywych alarmów" - napisał polityk PiS w oświadczeniu udostępnionym na platformie Facebook.

Warszawski adwokat aresztowany ws. fałszywych alarmów

Adwokat, na stałe zatrudniony w jednej z kancelarii na Saskiej Kępie, został zatrzymany przez funkcjonariuszy warszawskiego Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw we współpracy z Prokuraturą Rejonową Warszawa-Śródmieście.


Mężczyzna miał wysyłać do wielu instytucji i organów publicznych zawiadomienia o przygotowaniach do zamachów na ważne osoby w państwie. Z ustaleń śledczych wynika, iż informował między innymi o domniemanych atakach na I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską, wicepremiera Radosława Sikorskiego czy prezydenta Karola Nawrockiego.

ZOBACZ: Fałszywe alarmy. Kierwiński przekazał nowe informacje

Maciej Z. został zatrzymany w jednym z warszawskich mieszkań. Funkcjonariusze weszli do niego siłowo i zabezpieczyli laptopy, pendrive'y, karty pamięci, telefony komórkowe, odznaki służb, a także materiały faszystowskie, broń, dokumenty i amunicję. W samochodzie 48-latka znaleziono 10 pocisków artyleryjskich.

Fałszywe doniesienia o zamachach Z. wysyłał przez niemal rok. Każdy z nich zapowiadał fizyczne usunięcie konkretnych osób. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany

Seria fałszywych alarmów. 12 interwencji służb, 5 osób zatrzymanych

Między 10 a 15 maja służby interweniowały 12 razy z powodu zgłoszeń dotyczących podłożenia ładunków wybuchowych czy zagrożenia życia osób pełniących funkcje publiczne. Z ich powodu policja wtargnęła m.in. do mieszkania należącego do szefa jednej z prywatnych telewizji i lokalu należącego do matki prezydenta Karola Nawrockiego.

ZOBACZ: Fałszywe alarmy i zatrzymania. Prokuratura ujawnia nowe szczegóły

Jak przekazał w sobotę szef MSWiA, w sprawie zatrzymano łącznie pięć osób. Cztery z nich trafiły do aresztu.


"Intensywne prace policji trwają. Planowane są kolejne zatrzymania i czynności śledcze. Zero tolerancji dla przestępców" - podkreślił Marcin Kierwiński.

WIDEO: "Emerytury nierobów". Minister odpowiada Mentzenowi
Idź do oryginalnego materiału