Kierowcy, którzy jeżdżą tą samą trasą codziennie, doskonale znają te maszty – stoją, mrugają światłem, ale nie robią zdjęć. Teraz to się zmienia. Do lipca 2026 roku w całym kraju ruszy 70 nowych fotoradarów finansowanych z unijnego KPO, a Warszawa dokłada do tego własny, osobny plan na 9 lokalizacji.
Drogowcy montują nowy fotoradar. Fot. Warszawa w Pigułce.Kraj stawia na nowoczesne urządzenia, stolica na razie łata luki
Główny Inspektorat Transportu Drogowego przekazał, iż do lipca uruchomi w całej Polsce 70 urządzeń TraffiStar SR390 – nowoczesnych fotoradarów, które radzą sobie w trudnych warunkach atmosferycznych i mierzą prędkość na kilku pasach jednocześnie. Koszt całej operacji to 16 mln 789 tys. 500 zł, a osiem z tych urządzeń trafi do województwa mazowieckiego.
9 lipca Polska Agencja Prasowa podała szczegóły planu warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich, który obejmuje 9 konkretnych punktów w stolicy – i w trzech z nich stoją w tej chwili puste skrzynki, które kierowcy od dawna traktują jak zwykłe atrapy.
Puste maszty w końcu dostaną urządzenia
ZDM ogłosił przetarg na zakup i montaż trzech nowych fotoradarów w miejscach, gdzie żółte skrzynki stoją od lat bez sprzętu w środku. Chodzi o skrzyżowanie ulicy Górczewskiej z Konarskiego, rejon Alei Krakowskiej przy ulicy Komitetu Obrony Robotników oraz zbieg Powstańców Śląskich z Człuchowską. Wszystkie trzy urządzenia zostaną podłączone do systemu CANARD, który obsługuje ogólnopolską sieć fotoradarów zarządzaną przez GITD.
Z naszego researchu, iż to właśnie te atrapy budziły najwięcej pytań czytelników w ostatnich miesiącach – kierowcy pytali wprost, po co miastu maszty bez urządzeń. Odpowiedź ZDM jest prosta: sprzęt czekał na przetarg, który teraz ruszył.
Cztery wysłużone maszyny pójdą na emeryturę
Ten sam przetarg obejmuje wymianę czterech urządzeń, które od lat pracują na warszawskich ulicach i są już wyeksploatowane. Nowy sprzęt trafi na Trakt Brzeski przy Objazdowej, na ulicę Słomińskiego w rejonie Mostu Gdańskiego, na Przyczółkową oraz na Armii Krajowej w dzielnicy Wesoła. Oferty w przetargu można składać do 3 sierpnia 2026 roku, a wybrany wykonawca będzie miał 100 dni od podpisania umowy na zamontowanie całego sprzętu.
Pierwszy odcinkowy pomiar w tunelu, i to w obu kierunkach
Największa nowość to jednak nie pojedyncze fotoradary, tylko odcinkowy pomiar prędkości w obu tunelach Wisłostrady pod Powiślem. ZDM podpisał już umowę z olsztyńską firmą Sprint S.A., która zaoferowała montaż systemu za 1 mln 839 tys. zł brutto i zadeklarowała aż 10-letnią gwarancję. Umowę podpisano 28 kwietnia 2026 roku, a wykonawca ma 300 dni na zaprojektowanie, dostarczenie i uruchomienie całego systemu – co oznacza termin sięgający lutego 2027 roku.
Dziś podpisaliśmy umowę na OPP w tunelu Wisłostrady, most Poniatowskiego jest kolejny do przetargu – przekazał na platformie X Maciej Dziubiński, rzecznik ZDM.
Powód tej inwestycji to twarde dane z pomiarów. W tunelu obowiązuje limit 50 km/h, ale zaledwie około 5 proc. kierowców go przestrzega. Średnia prędkość przejazdu wynosiła 66-72 km/h, a 15 proc. kierowców jeździło szybciej niż 86-88 km/h. Najwyższa odnotowana prędkość sięgnęła blisko 174 km/h. Po uruchomieniu systemu miasto rozważa choćby podniesienie limitu w kierunku północnym, ale dopiero gdy nowe ograniczenie będzie realnie egzekwowane.
Dlaczego to akurat ZDM decyduje, a nie policja
Warto rozjaśnić jedną prawną zawiłość, o którą pytają czytelnicy. Samorządy od lat nie mogą samodzielnie instalować ani obsługiwać fotoradarów – urządzenia mogą stanąć wyłącznie na wniosek Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego albo za jego zgodą. W Warszawie zdecydowana większość, bo aż 29 z 37 lokalizacji, funkcjonuje właśnie na wniosek miasta, a samym utrzymaniem i obsługą zajmuje się GITD poprzez system CANARD.
Co z Mostem Poniatowskiego?
Warto dodać, iż plany wobec Mostu Poniatowskiego się zmieniły. Pierwotnie ratusz chciał tam również odcinkowego pomiaru prędkości zamiast stojących w tej chwili sześciu fotoradarów, ale przetarg nie wypalił – zgłosiła się tylko jedna firma, a jej oferta trzykrotnie przewyższała zakładany budżet. Jeden z fotoradarów z mostu trafił już w kwietniu na skrzyżowanie ulic Grochowskiej i Zamienieckiej na Pradze-Południe, gdzie w styczniu 2026 roku doszło do tragicznego wypadku z udziałem sześcioletniego dziecka. Pozostałe urządzenia mają zostać przeniesione między innymi na Trasę Łazienkowską przy Torwarze oraz w Aleję Solidarności przy Szwedzkiej.
Sprawdź, czy Twoja trasa jest na liście
Zmiany rozłżoą się na najbliższe miesiące, więc warto już teraz zapamiętać, które miejsca w mieście zaczną realnie kontrolować prędkość:
Jeśli często jeździsz przez Górczewską, Aleję Krakowską albo Powstańców Śląskich – wcześniej mogłeś bezkarnie mijać puste skrzynki. Po zakończeniu przetargu, czyli najpóźniej do połowy listopada, staną tam działające urządzenia.
Jeśli korzystasz z tunelu Wisłostrady – to tam czeka Cię pierwszy w Warszawie odcinkowy pomiar prędkości mierzący średnią prędkość na całym odcinku, a nie tylko punktowo. Oznacza to, iż zwolnienie tylko przy samym urządzeniu nic nie da.
Warto też pamiętać o ogólnych zasadach kar. Po przekroczeniu 24 punktów karnych kierowca traci prawo jazdy, a już po 15 punktach w ciągu roku czeka go obowiązkowy egzamin poprawkowy. Zbliżający się koniec wakacji to dobry moment, żeby zweryfikować własny styl jazdy, zanim nowe urządzenia zaczną działać.

1 godzina temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·