Mężczyzna uzbrojony w maczetę zaatakował policjanta. Obława, akcja przy metrze

1 godzina temu

Miał przy sobie dwa kastety i maczetę. Funkcjonariusz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości szedł na służbę, gdy został zaatakowany wprost pod budynkiem, w którym pracuje. Po ucieczce napastnika zaczął się pościg, który zakończył się kolejnym starciem z policją – tym razem przy stacji metra.

Radiowóz na sygnale. Zdjęcie poglądowe. Fot. Shutterstock.

Napad przed siedzibą CBZC na Wąwozowej

Do zdarzenia doszło przed siedzibą CBZC przy ulicy Wąwozowej w Warszawie. Jak ustaliła reporterka RMF FM Magdalena Grajnert, funkcjonariusz szedł na służbę, gdy zaatakował go uzbrojony w kastet mężczyzna. Napastnik uderzył policjanta w okolice głowy i uciekł z miejsca zdarzenia.

Do ataku nie doszło przypadkiem w dowolnym miejscu miasta – siedziba biura zajmującego się zwalczaniem cyberprzestępczości leży w dzielnicy Ursynów, w spokojnej okolicy blisko stacji metra Kabaty.

Pościg zakończył się przy stacji metra Kabaty

Policjanci namierzyli podejrzanego w rejonie stacji metra Kabaty i podjęli próbę zatrzymania. Wtedy 29-latek zaatakował kolejnych dwóch funkcjonariuszy.

„Podczas próby zatrzymania jeden z policjantów został uderzony kastetem w nogę. Doznał poważniejszego urazu i został przewieziony do szpitala” – podała st. asp. Monika Przestrzelska z CBZC. Jak dodała, pozostali dwaj funkcjonariusze odnieśli niegroźne obrażenia. Przy zatrzymanym znaleziono dwa kastety oraz maczetę.

Mężczyzna został zatrzymany, a na komendzie prowadzone są z jego udziałem czynności. Jak nieoficjalnie dowiedziało się RMF FM, zatrzymany nie szukał konkretnej osoby, ale zależało mu na zaatakowaniu policjanta zajmującego się zwalczaniem cyberprzestępczości. 29-latek wyznał policjantom, iż czuje się śledzony i podsłuchiwany przez służby.

Okoliczności zdarzenia oraz dokładne motywy działania mężczyzny są przez cały czas wyjaśniane.

Idź do oryginalnego materiału