Fotoradar zrobił zdjęcie z tyłu? Kierowcy często o tym nie wiedzą. Jest istotny szczegół

1 godzina temu

Czy fotoradar może zrobić zdjęcie z tyłu?

Popularne przekonanie, iż fotoradar zawsze fotografuje samochód od przodu, nie ma uniwersalnego zastosowania. To, z której strony zostanie wykonane zdjęcie, zależy od rodzaju urządzenia, jego instalacji oraz konfiguracji konkretnego punktu pomiarowego.

Jeżeli fotoradar zarejestruje pojazd od przodu, materiał może obejmować zarówno tablicę rejestracyjną, jak i wizerunek kierowcy. W przypadku zdjęcia wykonanego od tyłu najważniejszym elementem pozostaje numer rejestracyjny. Na jego podstawie CANARD może ustalić właściciela lub posiadacza pojazdu w Centralnej Ewidencji Pojazdów, a następnie podjąć czynności zmierzające do ustalenia osoby, która prowadziła samochód w chwili wykroczenia.

Prawo o ruchu drogowym pozwala Inspekcji Transportu Drogowego przetwarzać m.in. obraz pojazdu, numer rejestracyjny, datę, godzinę i miejsce naruszenia, rodzaj wykroczenia oraz numer identyfikacyjny urządzenia rejestrującego. Wizerunek kierującego może być częścią materiału dowodowego, ale jego brak nie oznacza automatycznie, iż zdjęcie nie może zostać wykorzystane.

Nowoczesne urządzenia kontrolują kilka pasów i oba kierunki

Współczesne fotoradary mają znacznie większe możliwości niż starsze konstrukcje. Jednym z przykładów jest TraffiStar SR390, którego kolejne egzemplarze są wdrażane do systemu CANARD.

Z informacji producenta, firmy Jenoptik, wynika, iż urządzenie może jednocześnie wykrywać przekroczenia prędkości w obu kierunkach ruchu oraz na kilku pasach.

W 2025 roku CANARD podpisał umowy na dostawę i montaż 70 nowych urządzeń TraffiStar SR390 przy drogach krajowych. Wartość kontraktów wyniosła 16 789 500 zł, a koszt instalacji jednego urządzenia określono na blisko 240 tys. zł. Wcześniej w systemie wykorzystywano m.in. urządzenia MultaRadar CD oraz MESTA Fusion RN.

Nowe rozwiązania pozwalają automatycznie odczytywać tablice rejestracyjne, rozpoznawać kategorię pojazdu i monitorować kilka pasów ruchu. Do konkretnego samochodu mogą zostać przypisane także informacje dotyczące prędkości, zajmowanego pasa, obowiązującego ograniczenia, czasu oraz miejsca wykroczenia.

Oznacza to, iż samo przejechanie obok masztu nie musi oznaczać końca kontroli.

W Polsce działa już 545 fotoradarów CANARD

Automatyczny nadzór nad ruchem drogowym jest w Polsce systematycznie rozbudowywany. Według aktualnych danych CANARD system obejmuje 545 fotoradarów, 36 mobilnych urządzeń rejestrujących oraz 116 urządzeń odcinkowego pomiaru prędkości.

Do tego dochodzą systemy rejestrujące przejazd na czerwonym świetle. Takie urządzenia działają na 60 skrzyżowaniach oraz na 10 przejazdach kolejowo-drogowych.

Dla porównania, jeszcze w 2025 roku GITD wykorzystywał 487 urządzeń punktowego pomiaru prędkości. Liczba miejsc objętych automatycznym nadzorem wyraźnie więc rośnie.

Nowe fotoradary trafiają przede wszystkim w miejsca, w których analiza bezpieczeństwa wskazuje na podwyższone ryzyko zdarzeń drogowych. Przy wyborze lokalizacji brane są pod uwagę m.in. liczba i charakter wypadków oraz uwarunkowania techniczne danego odcinka drogi.

Czy fotoradar zrobi zdjęcie przy 51 km/h?

Kolejny często powtarzany mit dotyczy przekroczenia prędkości o zaledwie 1 km/h. Kierowca jadący 51 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, formalnie przekracza dopuszczalną prędkość. Nie oznacza to jednak, iż fotoradar CANARD automatycznie wykona zdjęcie i rozpocznie się procedura mandatowa.

Zgodnie ze stanowiskiem Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego przedstawionym Rzecznikowi Praw Obywatelskich w praktyce uwzględniana jest możliwość błędu kierowcy do 10 km/h włącznie. Przy ograniczeniu do 50 km/h próg wyzwolenia urządzenia nie powinien być więc ustawiony niżej niż 61 km/h. Może natomiast zostać ustawiony wyżej.

Nie jest zatem prawdą, iż każde przekroczenie ograniczenia o 1 km/h musi skutkować wykonaniem zdjęcia przez fotoradar CANARD.

Brak błysku nie oznacza, iż fotoradar nie zadziałał

Nie zawsze można również liczyć na charakterystyczny błysk, który kierowcy kojarzą ze starszymi urządzeniami. Współczesne systemy mogą pracować bez łatwo zauważalnego błysku.

Kamery oraz układy doświetlające są przystosowane do działania nocą i przy ograniczonej widoczności. Dlatego brak widocznego błysku nie jest dowodem na to, iż pomiar nie został wykonany.

Samo wykonanie fotografii również nie oznacza jeszcze automatycznego nałożenia mandatu. Zarejestrowany materiał musi zostać zweryfikowany i przypisany do konkretnego pojazdu oraz naruszenia.

Co znajduje się na zdjęciu z fotoradaru?

Zakres danych, które może gromadzić GITD, określają przepisy Prawa o ruchu drogowym. Wśród nich znajdują się m.in. obraz pojazdu, numer rejestracyjny, data, godzina i miejsce naruszenia, rodzaj wykroczenia oraz numer identyfikacyjny urządzenia rejestrującego.

Jeżeli pozwala na to wykonane ujęcie, materiał może obejmować także wizerunek kierującego.

W przypadku nowoczesnych fotoradarów możliwe jest również przyporządkowanie informacji o prędkości konkretnego pojazdu, choćby gdy urządzenie jednocześnie kontroluje kilka pasów ruchu. To jedna z istotnych różnic w porównaniu ze starszymi konstrukcjami.

Zdjęcie wykonane od tyłu nie kończy postępowania

Co w sytuacji, gdy na fotografii nie widać twarzy kierowcy? Nie oznacza to automatycznie, iż sprawa zostanie zamknięta.

Po zweryfikowaniu materiału CANARD może wykorzystać dane Centralnej Ewidencji Pojazdów, aby ustalić właściciela lub posiadacza samochodu. Następnie do tej osoby może zostać skierowane wezwanie dotyczące wskazania kierującego.

Właściciel lub właściciel pojazdu może wskazać siebie, wskazać inną osobę, której powierzył samochód, albo odmówić wskazania kierującego. W zależności od odpowiedzi postępowanie może przebiegać dalej w sposób przewidziany przez przepisy.

Dlatego zdjęcie wykonane od tyłu również może być podstawą rozpoczęcia czynności. Numer rejestracyjny pozwala bowiem ustalić właściciela pojazdu, a ustalenie osoby prowadzącej samochód może nastąpić na kolejnym etapie.

Kiedy przychodzi mandat z fotoradaru?

Wokół terminów związanych z mandatami z fotoradarów krąży wiele uproszczeń. Nie można przyjąć zasady, iż GITD ma zawsze 180 dni od wykonania zdjęcia na przesłanie mandatu.

CANARD wyjaśnia, iż w przypadku naruszenia przepisów ruchu drogowego zarejestrowanego przez urządzenie GITD nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego musi nastąpić w terminie 60 dni od dnia, w którym sprawca wyraził zgodę na przyjęcie mandatu.

Wcześniej prowadzona jest jednak procedura identyfikacyjna. Po analizie materiału dowodowego CANARD ustala właściciela pojazdu na podstawie danych CEP i przesyła wezwanie dotyczące wskazania kierującego. Dopiero ustalenie osoby odpowiedzialnej pozwala przejść do kolejnego etapu postępowania.

Nie ma więc jednej reguły mówiącej, iż mandat zawsze przyjdzie po dwóch tygodniach albo iż po 180 dniach sprawa automatycznie się kończy. Czas otrzymania pierwszego pisma zależy m.in. od tempa analizy materiału oraz przebiegu czynności wyjaśniających.

Po minięciu fotoradaru nie warto od razu przyspieszać

Założenie, iż po przejechaniu obok fotoradaru kierowca może natychmiast przestać przejmować się ograniczeniem prędkości, może okazać się błędne.

Współczesne urządzenia mogą kontrolować pojazdy poruszające się w obu kierunkach, a ich dokładne możliwości zależą od zastosowanego modelu oraz konfiguracji w konkretnej lokalizacji. TraffiStar SR390, który jest wdrażany w kolejnych miejscach w Polsce, zgodnie ze specyfikacją producenta może kontrolować ruch w obu kierunkach i na kilku pasach jednocześnie.

Dlatego najbezpieczniej traktować obowiązujące ograniczenie prędkości jako obowiązujące na całym kontrolowanym odcinku, a nie tylko w bezpośrednim sąsiedztwie żółtego masztu.

Idź do oryginalnego materiału