
Floryda została pierwszym amerykańskim stanem, który pozwał firmę OpenAI oraz jej szefa Sama Altmana. Władze stanu zarzucają spółce, iż wprowadziła na rynek i intensywnie promowała ChatGPT, nie informując wystarczająco o potencjalnych zagrożeniach związanych z korzystaniem z narzędzia.
Prokurator generalny Florydy James Uthmeier ogłosił w poniedziałek, iż pozew dotyczy przede wszystkim bezpieczeństwa dzieci i młodzieży. Według niego OpenAI miało przedłożyć rozwój technologii i zyski nad ochronę użytkowników.
W pozwie znalazły się zarzuty dotyczące nieuczciwych praktyk handlowych, zaniedbań oraz naruszenia przepisów związanych z odpowiedzialnością za produkt. Floryda domaga się również pociągnięcia Sama Altmana do osobistej odpowiedzialności za ewentualne szkody wyrządzone mieszkańcom stanu.
Prokurator twierdzi, iż ChatGPT może być wykorzystywany w niebezpieczny sposób, m.in. przez osoby planujące akty przemocy. Zarzuca także, iż narzędzie może sprzyjać uzależnieniu młodych użytkowników oraz działać bez wystarczających zabezpieczeń i kontroli rodzicielskiej.
Sprawa jest kolejnym wyzwaniem prawnym dla OpenAI. Firma mierzy się już z innymi pozwami wniesionymi przez rodziny ofiar przemocy. Wśród nich jest pozew rodziny Tiru Chabby, który zginął podczas strzelaniny na kampusie Uniwersytetu Stanowego Florydy w 2025 roku. Bliscy twierdzą, iż sprawca korzystał z ChatGPT podczas przygotowywania ataku.
Pozew przeciwko OpenAI złożyli również rodzice 16-letniego Adama Raine’a z Kalifornii. Uważają oni, iż chatbot udzielał ich synowi informacji dotyczących samobójstwa i nie posiadał wystarczających mechanizmów ochronnych.
Prokurator Florydy zapowiedział, iż będzie domagał się zmian w funkcjonowaniu oprogramowania. Według władz stanu ewentualne odszkodowania mogą sięgnąć miliardów dolarów.












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·