Fałszywe maile od „NFZ” znów krążą w sieci. Oszuści kuszą zwrotem pieniędzy za leczenie

3 godzin temu

Wiadomości wyglądają jak oficjalna korespondencja Funduszu i zawierają przycisk lub link opisany jako „Platforma Zwrotów”. Kliknięcie może jednak zakończyć się utratą danych osobowych, dostępu do konta bankowego, a choćby pieniędzy.

Według NFZ celem oszustów jest wyłudzenie informacji potrzebnych do logowania do bankowości internetowej lub pozyskanie danych, które później mogą zostać wykorzystane do zaciągania pożyczek i kredytów.

Fundusz podkreśla, iż nigdy nie wysyła wiadomości z prośbą o podawanie danych do płatności, logowania czy potwierdzania tożsamości przez linki przesyłane w mailach lub komunikatorach. Wszystkie świadczenia finansowane przez NFZ są bezpłatne dla pacjentów, a wszelkie podejrzane wiadomości powinny natychmiast wzbudzić czujność.

Eksperci zwracają uwagę, iż cyberprzestępcy coraz lepiej podszywają się pod znane instytucje. Fałszywe wiadomości często do złudzenia przypominają oficjalne komunikaty. Warto jednak dokładnie sprawdzać adres nadawcy, zwracać uwagę na błędy językowe, nietypowe znaki lub podejrzane linki.

To kolejna odsłona oszustw wykorzystujących markę NFZ. W ostatnich latach cyberprzestępcy próbowali wyłudzać dane m.in. poprzez „darmowe apteczki”, fikcyjne bony do aptek, fałszywe karty ubezpieczeniowe czy wiadomości przypominające Internetowe Konto Pacjenta. W wielu przypadkach mechanizm był podobny – ofiara miała kliknąć link, podać dane osobowe lub wykonać niewielką płatność, która otwierała przestępcom dostęp do kont bankowych.

NFZ apeluje, aby nie otwierać podejrzanych załączników i nie klikać w linki z nieznanych wiadomości. W przypadku wątpliwości autentyczność kontaktu można zweryfikować poprzez infolinię Funduszu. Próby oszustw warto zgłaszać policji lub do zespołów zajmujących się cyberbezpieczeństwem.

Specjaliści przypominają również, iż cyberoszuści najczęściej bazują na emocjach: pośpiechu, strachu lub obietnicy szybkiego zysku. W tym przypadku przynętą ma być łatwy zwrot pieniędzy. Tymczasem jedno kliknięcie może kosztować znacznie więcej niż pozorny „bonus” od rzekomego NFZ.

Idź do oryginalnego materiału