43-letni Ryszard Winkowski, były major, od kilku lat kierował Pilskim Domem Kultury. Mieszkał z rodziną na jednym z osiedli. 12 kwietnia 2001 roku wyjechał służbowo do Warszawy. Około 19 zadzwonił do żony, zapowiadając powrót na 23. Do domu jednak nie dotarł. Po 23 telefon milczał, a rano wciąż nie było po nim śladu, więc rodzina zgłosiła zaginięcie.
W garażu przy ul. Śniadeckich, 200 metrów od bloku, stał służbowy samochód – to akurat nie dziwiło, często tam parkował. Zaskakiwało coś innego: na tylnym siedzeniu leżał jego telefon, a w pobliżu garażu znaleziono ślady krwi prowadzące w stronę rzeki.

7 godzin temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·