Fabryka bimbru w gminie Werbkowice rozbita! W ręce policjantów wpadł 50-latek

1 godzina temu
Hrubieszowscy policjanci zarekwirowali prawie 200 litrów gotowego bimbru oraz spore ilości zacieru do produkcji kolejnych litrów samogonu. Sprawcy grozi surowa kara za nielegalny wyrób bimbru w celach handlowych.Z precyzyjnych ustaleń policjantów wynikało, iż na terenie gminy Werbkowice funkcjonuje nielegalna wytwórnia alkoholu etylowego. Długo nie czekali – uderzyli dokładnie tam, gdzie ukryty był bimbrowniczy proceder.Kiedy kryminalni wkroczyli na teren wytypowanej posesji, ich przypuszczenia natychmiast się potwierdziły. W piwnicy jednego z mieszkań odkryli kompletną, w pełni profesjonalną aparaturę służącą do domowej produkcji wysokoprocentowych trunków. Skala działalności zaskoczyła samych mundurowych.PRZECZYTAJ TEŻ: Gmina Mircze: Od rozpędzonej ciężarówki nagle odpięła się potężna naczepa! Mogło dojść do katastrofyW wyniku drobiazgowego przeszukania policjanci zarekwirowali ponad 171 litrów gotowego, rozlanego do pojemników alkoholu, a także aż 1,5 tys. litrów zacieru (substratu), z którego w najbliższych dniach miały powstać kolejne setki litrów nielegalnie wytwarzanego bimbru.Cały ujawniony towar, wraz ze skomplikowaną aparaturą, został natychmiast zarekwirowany i zabezpieczony do specjalistycznych badań laboratoryjnych. Właścicielem nielegalnego biznesu okazał się 50-letni mieszkaniec gminy Werbkowice. Mężczyznę zatrzymano i przewieziono do komendy, gdzie przedstawiono mu zarzuty.– Wytwarzanie napojów spirytusowych bez wymaganego zezwolenia i odpowiedniego wpisu do rejestru według obowiązujących przepisów jest w Polsce surowo zabronione – przypomina asp. szt. Edyta Krystkowiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie.Dla 50-latka z gminy Werbkowice sprawa ma wyjątkowo poważny finał. Zgodnie z polskim prawem za bimbrowniczy proceder grozi mu teraz wysoka grzywna, ograniczenie wolności, a choćby do 3 lat za kratami więzienia.Dalsze czynności w tej sprawie prowadzą hrubieszowscy policjanci pod nadzorem prokuratury. Kryminalni sprawdzają m.in., czy zabezpieczony alkohol trafiał na lokalny rynek i czy w sprawę mogły być zaangażowane inne osoby.
Idź do oryginalnego materiału