Egzekucja w biały dzień. Nie żyje szef izraelskiej mafii

1 godzina temu

Szef mafii z Izraela Yanis Yushvaev został zastrzelony na stacji benzynowej w biały dzień - podają tamtejsze media. Do ataku doszło w pobliżu Cezarei. Policja poszukuje sprawcy.

Pixabay/Samir Smier/ telegram/Mash
Szef mafii Yanis Yushvaev zastrzelony na stacji benzynowej w pobliżu Cezarei

Nagranie z miejsca zdarzenia, do którego doszło w niedzielę po południu w pobliżu Cezarei, pokazuje mężczyznę w bluzie z kapturem i czapce, który wchodzi do punktu usługowego na stacji benzynowej. Gdy Yanis Yushvaev wraz z dwiema innymi osobami wychodzi, mężczyzna podchodzi do niego, wyciąga pistolet i strzela z tyłu z bliskiej odległości - opisuje "Times for Israel".

Yushvaev został ciężko ranny i przewieziony do szpitala, gdzie stwierdzono zgon. Sprawca uciekł z miejsca zbrodni.

Izrael. Zastrzelono szefa mafii

Izraelskie media określają 40-letni Yanisa Yushvaeva jako szefa izraelskiej mafii kaukaskiej.

Mieszkaniec miasta Or Akiva był wielokrotnie aresztowany pod zarzutami udziału w strzelaninach, atakach granatami i podpaleniach samochodów, ale nigdy nie został skazany - podaje "Times of Israel".

ZOBACZ: Ambasada Izraela odpowiada ws. śmierci Polaka. "Tragiczny splot okoliczności"

W lutym zatrzymano go na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie, ale zwolniono go w ciągu kilku dni. Yushvaev wracał wtedy z Moskwy.

Biznesmen wymagał "całkowitej lojalności"

Mężczyzna był właścicielem restauracji w Or Akiva. W październiku 2025 roku w rozmowie z Kanałem 12 opisał siebie jako "legalnego biznesmena", który "ma ugruntowaną pozycję, jeździ bentleyem, a to przeszkadza policji" - pisze izraelski serwis.

ZOBACZ: Po bombardowaniu sąsiada Izrael ostrzega Turcję. "Nie będziemy tolerować"

W tym samym materiale telewizyjnym powołano się na źródła policyjne, według których Yushvaev prawie nigdy nie rozmawia przez telefon, ponieważ wiedział, iż jest podsłuchiwany.

Podano, iż mężczyzna wymagał "całkowitej lojalności" od swoich współpracowników.

WIDEO: Paraliż lotniczy trwa. Dziennikarz o sytuacji na Sycylii
Idź do oryginalnego materiału