REKLAMA
Dzieci kontynuowały jazdę na hulajnodze. Po pewnym czasie chłopiec wszedł do sklepu, z którego wyniósł nóż, a następnie bez skutku próbował przeciąć nim zabezpieczenie antykradzieżowe na kolejnym rowerze. Przed południem 11-latkowie udali się do biblioteki, gdzie ich uwagę zwróciła torebka, należąca do grającej w szachy 73-latki. Dzieci wyjęły z niej telefon oraz portfel. Następnie wykorzystały pieniądze i karty podczas zakupów w kilku sklepach.
Zobacz wideo
Surfing z rekinami. Dzieci vs. social media
11-latkowie wydali prawie 200 złotychJak przekazała policja, dzieci wykonały łącznie 11 płatności zbliżeniowych na kwotę niemal 200 złotych. Kupiły za nią między innymi kebaby, napoje, słodycze, namiot, poduszki i walkie-talkie. "Namiot próbowały rozłożyć w okolicznym parku, ale bezskutecznie, więc stwierdziły, iż już nie jest im potrzebny. Hulajnoga też już im się znudziła, dlatego ze skradzionym w bibliotece telefonem 'wylądowała' w rzece" - poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Lęborku. Policjanci zabezpieczyli dowody, ustalili tożsamość dzieci oraz wezwali je wraz z rodzicami na komendę. Materiały z tej sprawy zostaną przekazane do Sądu Rodzinnego, który zadecyduje o dalszych losach 11-latków.Więcej informacji z Lęborka znajduje się w artykule: "Kontrterroryści weszli do mieszkania w Lęborku. Jest finał dramatu".

1 dzień temu















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·