Dzieci gośćmi pograniczników. Dzień otwarty na 35-lecie Karpackiego Oddziału Straży Granicznej [ZDJĘCIA

17 godzin temu

Zobacz galerię zdjęć:

[See image gallery at rdn.pl]

Karpacki Odział Staży Granicznej w Nowym Sączu otworzył dziś (16.07) swoje podwoje dla najmłodszych. W dzień otwarty, zorganizowany w związku z trwającym 35-leciem Straży Granicznej, placówkę przy ul. I Pułku Strzelców Podhalańskich odwiedziło około 800 dzieci.

Formacja postanowiła świętować również z najmłodszymi. Do nowosądeckiego oddziału pograniczników zaproszono dzieci z 20 placówek.

– Dzień otwarty, mający na celu dzieciom ze szkół oraz przedszkoli z terenu Nowego Sącz i powiatu nowosądeckiego przybliżyć służbę, zapoznać ze szczegółami. Dzieci mają tu szereg atrakcji. Tym wydarzeniem chcemy promować służbę w Straży Granicznej i w naszym, Karpackim Oddziale Straży Granicznej

– mówił podpułkownik Bogumił Strojny, rzecznik komendanta Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu.

A atrakcji dla dzieci było co nie miara. Orkiestra reprezentacyjna zaprezentowała pokaz musztry, można było podziwiać samochody oraz oprzyrządowanie i cały sprzęt, służący pogranicznikom w pracy. Dużym zainteresowaniem cieszyły się pokazy robota pirotechnicznego, ale jeszcze większym psa, który służy w strukturach Straży Granicznej. Dzieci mogły razem z pogranicznikami wspólnie stanąć na baczność i zaśpiewać hymn Polski. Co podobało im się najbardziej?

– Mi się najbardziej podobało jak patrzyliśmy przez lupę, ale też musztra.

– Mi najbardziej podobał się pies.

– Pies i samochód z klatką.

– Mi najbardziej podobało się to, iż oni byli tak zgrani, iż patrząc na nich, to każdy ruch jest idealnie tak samo wykonywany.

– Najbardziej podobała mi się musztra i pokaz z psem.

– Pokaz psa, musztra i ich wszystkie zgrane ruchy, bo to tak fajnie bujało.

– Ogólnie podobała mi się musztra, wszystkie sprzętu i oczywiście musztra z psem.

Jak słychać, rekordy popularności bił pokaz ćwiczeń, które pies Dżuno wykonywał ze swoim przewodnikiem. Jak mówi jego pan, sierżant Kacper Michalik, spotkania z ludźmi dla Dżuna to chleb powszedni.

– Staramy się dla przedszkoli, szkół podstawowych, czy szkół mundurowych prowadzić taki zajęcia jak najczęściej, bo to jest też promowanie naszej służby. W tamtym roku przez lotnisko w Krakowie-Balicach przeszło 13 milionów pasażerów, więc pies nie może się bać ludzi i na nich reagować. On jest do takich tłumów neutralny.

Pogranicznicy mają nadzieję, iż wśród rzeszy młodych ludzi, którzy przybyli na dzień otwarty, znajdzie się w przyszłości grupka, która zasili Karpacki Odział Straży Granicznej.

– To interesująca praca, dająca możliwości rozwoju i służenie państwu polskiemu

– zachęca podpułkownik Bogumił Strojny.

Ci nieco starsi, którzy skończyli już szkołę średnią, bądź studia, a zastanawiają się nad swoją drogą życiową, są już teraz zachęcani, aby aplikować do Straży Granicznej – szczególnie teraz w roku 35-lecia formacji w wolnej Polsce.

Idź do oryginalnego materiału