Dyrektor sprzedaży HREIT zatrzymana. Kilkaset pokrzywdzonych osób

11 godzin temu

Sprawa dotycząca grupy HRE i spółek powiązanych z HREIT S.A. nabiera tempa i wchodzi w etap, w którym śledztwo zaczyna dotykać osób z kluczowych poziomów sprzedaży. Jak wynika z ustaleń przekazywanych w sprawie oraz z informacji publikowanych medialnie, 25 lutego 2026 roku zatrzymana została dyrektor sprzedaży mieszkań oferowanych przez spółki z grupy kapitałowej HREIT S.A. . Marta O. tego samego dnia usłyszała zarzuty, a kilka dni później sąd zastosował wobec niej areszt tymczasowy.

Zatrzymanie 25 lutego i zarzuty: 12 oszustw, kara do 25 lat

Według śledczych zatrzymanej przedstawiono zarzuty działania wspólnie i w porozumieniu z prezesem wskazanej spółki przy popełnieniu 12 oszustw na szkodę nabywców lokali. W podstawie prawnej wskazywane są m.in. art. 286 § 1 kodeksu karnego (oszustwo) w związku z art. 294 § 4 k.k. (kwalifikacja odnosząca się do mienia znacznej wartości). W tej kwalifikacji pojawia się zagrożenie karą od 5 do 25 lat pozbawienia wolności. Nieoficjalnie mówi się o tym, iż Marta O. była partnerką Michała Sapoty. Po jego zatrzymaniu pełniła rolę pełnomocnika.

W tle prokuratura opisuje mechanizm, który ma leżeć u podstaw zarzutów: podawanie nieprawdziwych informacji i danych w prospektach informacyjnych oraz kierowanie nieprawdziwych zapewnień co do stanu i realnej możliwości wykonania inwestycji. Innymi słowy: śledczy mają badać nie tylko to, co podpisywano, ale też to, jak sprzedawano i co obiecywano ludziom.

Lista inwestycji objętych zarzutami

Zarzuty obejmują następujące inwestycje deweloperskie:

  • „Łozowa 48”
  • „Tuwima Sky”
  • „Resovia Sky”
  • „Pachońskiego Sky”
  • „Apartamenty Dąbrowskiego”
  • „Sosnowiec Ostrogórska”
  • „Tuwima Gardens”
  • „Wrocław Bieńkowice”
  • „Apartamenty Kościuszki”
  • „Apartamenty Parkova”
  • „Warszawska W3”
  • „Apartamenty Merliniego”

Łączna kwota szkody ujęta w zarzucie to 142 059 088,21 zł, a liczba pokrzywdzonych to 683 nabywców lokali.

Wniosek o areszt i decyzja sądu

26 lutego 2026 roku do Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi skierowano wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Posiedzenie odbyło się 27 lutego, a sąd uwzględnił wniosek w całości. To nie jest wyrok, ale jasny sygnał, iż sąd uznał przesłanki do zabezpieczenia toku postępowania.

Prokuratura podkreśla też, iż obecny zarzut nie wyczerpuje całości badanych wątków i nie obejmuje jeszcze wszystkich pokrzywdzonych. Ma być sukcesywnie uzupełniany na dalszych etapach śledztwa. Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy wprost zaznaczają, iż nie jest wykluczone przeprowadzenie dalszych czynności osobowych.

Czarne chmury nad doradcami i dyrektorami HREIT. Czy dojdzie do kolejnych zatrzymań?

W praktyce takie komunikaty oznaczają, iż krąg osób potencjalnie objętych zainteresowaniem organów ścigania może się poszerzać. Gdy śledztwo idzie w kierunku kolejnych pokrzywdzonych i kolejnych wątków, naturalnym krokiem jest sprawdzanie, kto odpowiadał za sprzedaż, komunikację z klientami, przygotowanie prezentacji, skryptów rozmów, przekaz o „bezpieczeństwie”, a także za decyzje w strukturach.

To nie przesądza niczyjej winy. Ale dla ludzi z drugiego i trzeciego szeregu, szczególnie dla menedżerów sprzedaży, kierowników struktur i wybranych doradców, robi się to moment, w którym trzeba umieć pokazać: „co wiedziałem, kiedy wiedziałem i na jakiej podstawie działałem”. Czy dojdzie do kolejnych zatrzymań? Tego dziś nie da się uczciwie przesądzić, natomiast skoro prokuratura mówi o sprawie rozwojowej i kolejnych czynnościach osobowych, taki scenariusz jest realny.

Ponowny apel do doradców HREIT: to ostatni moment…

Tu trzeba postawić sprawę jasno. Każdy doradca, pośrednik i kierownik struktury sprzedażowej, który pracował przy produktach HREIT, jest dziś w punkcie zwrotnym. jeżeli ktoś działał w dobrej wierze, ma interes w tym, żeby to udokumentować i oddzielić się od tych, którzy mogli świadomie pchać ludzi w produkt mimo czerwonych flag i złej kondycji firmy.

Jeśli ktoś ma nagrania spotkań, szkoleń, prezentacje, skrypty sprzedażowe, korespondencję o ryzykach, informacje o poleceniach typu „kontynuujcie sprzedaż” albo przeciwnie „zatrzymajcie pozyskiwanie”, to właśnie teraz jest moment, żeby to ujawnić. Nie po to, żeby robić show, tylko żeby ustalić fakty, ochronić poszkodowanych i ograniczyć skutki, zanim sprawa zostanie zamknięta narracyjnie na jednej, wygodnej procesowo wersji.

Zapraszamy do kontaktu: [email protected]. Zapewniamy anonimowość.

Apel do poszkodowanych: każdy dokument ma znaczenie

Tak samo apelujemy do osób poszkodowanych. W tej sprawie diabeł tkwi w szczegółach, a szczegóły siedzą w papierach. Umowy, aneksy, potwierdzenia przelewów, maile, SMS-y, wiadomości z komunikatorów, nagrania rozmów, prezentacje wysyłane przez doradców. Także obietnice „gwarancji” i „pewnej wypłaty”, namawianie do reinwestowania zamiast wypłaty kapitału, minimalizowanie ryzyka w rozmowach i wiadomościach.

Czasem jedno zdanie w mailu zmienia układ dowodowy całej historii, bo pokazuje, co obiecywano, jak „obudowywano” ryzyko i czy ktoś z góry wymuszał określony sposób sprzedaży.

Jesteś poszkodowany w aferze HREIT? Skontaktuj się z nami

Nie zostawaj z tym sam. Skontaktuj się z naszym zespołem dziennikarzy śledczych, którzy od lat zajmują się podobnymi sprawami. Otrzymasz bezpłatną konsultacje, wsparcie merytoryczne oraz kontakt do specjalistów, którzy pomogą Ci dochodzić swoich praw. Pamiętaj, w tej sprawie naprawdę liczy się czas.

Wejdź na stronę: www.dzienniksledczy.pl/piramidy i wypełnij formularz kontaktowy.
Możesz też napisać bezpośrednio na adres: [email protected].
Ze względu na bardzo dużą liczbę zgłoszeń, odpowiedź może zająć kilka dni. Prosimy o cierpliwość.
Nie działaj samodzielnie. Zaufaj profesjonalistom. ZAPEWNIAMY ANONIMOWOŚĆ!

Afera HREIT, która może zmienić rynek nieruchomości na lata

Sprawa HREIT to nie jest zwykła upadłość. To test dla rynku, dla instytucji i dla prawa, bo pokazuje, jak krucha bywa ochrona ludzi, kiedy na stole leżą wielkie pieniądze, a sprzedaż opiera się bardziej na zaufaniu niż na twardej informacji.

To też test społeczny, bo w wielu miejscach to właśnie nabywcy, a nie instytucje, próbują ratować budowy i własną przyszłość. I wreszcie to historia o zaufaniu, które zostało wykorzystane oraz o ludziach, którzy dziś nie walczą o „zysk”, tylko o to, by nie stracić wszystkiego.

Idź do oryginalnego materiału