Dożywotni zakaz to dla niego za mało. Wpadł podczas rutynowej kontroli, sąd był bezwzględny

1 godzina temu

Do zdarzenia doszło w czwartek tuż przed godziną 13:00. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Sieniawie, patrolując tereny miejscowości Gniewczyna Łańcucka, postanowili zatrzymać do standardowej kontroli drogowej ciągnik rolniczy marki Wladimirec. Po wpisaniu danych 58-letniego kierowcy do policyjnych baz na ekranie komputera pojawił się jednoznaczny komunikat. Mężczyzna posiadał aktywny, dożywotni zakaz siadania za kierownicą wszelkich pojazdów mechanicznych. W związku z popełnieniem przestępstwa kierujący został natychmiast zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu.

Czytaj również:

Błyskawiczny wyrok sądu w trybie przyspieszonym

Dzięki sprawnie przeprowadzonym czynnościom przez policjantów oraz ścisłej współpracy z organami ścigania, sprawa nie czekała miesiącami na rozstrzygnięcie. Wobec 58-latka zastosowano tryb przyspieszony. Mężczyzna usłyszał zarzuty i stanął przed wymiarem sprawiedliwości, który zareagował wyjątkowo stanowczo. Sąd orzekł wobec kierowcy karę 9 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Ponadto podtrzymał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz nakazał mu wpłatę 10 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Prawo jest jednoznaczne

Funkcjonariusze przypominają, iż złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów jest poważnym przestępstwem zapisanym w art. 244 Kodeksu karnego. Za tego typu czyn ustawa przewiduje karę od 3 miesięcy do choćby 5 lat więzienia. Ostatni przypadek pokazuje, iż lekceważenie orzeczeń sądowych spotyka się z nieuchronną i surową reakcją wymiaru sprawiedliwości.

Idź do oryginalnego materiału