Mieszkaniec Powiatu Brzeskiego kupił używaną Toyotę Corollę Cross za 143 tys. zł. Kilka miesięcy później samochód został odnaleziony w Sterkowcu przez prywatnego detektywa i zabezpieczony przez brzeskich policjantów. Jak wynika z dokumentów, pojazd figurował w policyjnym systemie jako poszukiwany i utracony w wyniku przywłaszczenia. Sprawę prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie.
Nietypowa i kosztowna sprawa dotycząca używanego samochodu rozgrywa się aktualnie w Powiecie Brzeskim. Jej początki sięgają 10 czerwca 2025 roku, kiedy kupujący nabył w salonie używaną Toyotę Corollę Cross za 143 tys. zł.
Z przedstawionych dokumentów wynika, iż transakcja obejmowała również pozostawienie w rozliczeniu wcześniejszego samochodu kupującego, wycenionego na 55 tys. zł. Pozostałe 88 tys. zł miało zostać zapłacone przelewem.
Problem pojawił się kilka miesięcy później
3 lutego 2026 roku prywatny detektyw odnalazł samochód w Sterkowcu, w rejonie parkingu PKP przy ul. Galicyjskiej. Według policyjnej notatki działał na zlecenie podmiotu reprezentującego interesy Toyota Leasing Polska.
Na miejsce wezwana została Policja. Funkcjonariusze KPP w Brzesku sprawdzili samochód w policyjnym systemie na podstawie numeru VIN. Jak zapisano w notatce, pojazd figurował jako poszukiwany, „utracony w wyniku przywłaszczenia”, a jednostką rejestrującą poszukiwanie była Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie.
Toyota została zabezpieczona procesowo i przewieziona na parking strzeżony. O sprawie powiadomiono również jednostkę Policji prowadzącą postępowanie.
Informację tę potwierdził następnie Wydział do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją KPP w Piasecznie. Z pisma skierowanego do kupującego wynika, iż prowadzone jest postępowanie dotyczące przywłaszczenia Toyoty Corolli Cross o wskazanym numerze VIN. Zawiadomienie w tej sprawie zostało złożone w imieniu Toyota Leasing Polska.
Kupujący sam zawiadomił Policję
Sprawa ma również drugi wątek. 19 lutego 2026 roku kupujący złożył w Komendzie Powiatowej Policji w Brzesku zawiadomienie dotyczące transakcji zakupu samochodu.
Jak wynika z potwierdzenia przyjęcia zawiadomienia, mężczyzna wskazał, iż podczas zawierania umowy miał zostać wprowadzony w błąd co do stanu prawnego pojazdu. W dokumencie wskazał, iż został wprowadzony w błąd przez sprzedającego co do stanu prawnego zakupywanego pojazdu, w wyniku czego zakupiony pojazd został zatrzymany przez organy ścigania, doprowadzając go w ten sposób do niekorzystnego rozporządzania mieniem własnym w kwocie 143 000 zł, a zawiadomienie zakwalifikowano w kierunku art. 286 § 1 Kodeksu karnego, dotyczącego oszustwa.
Samo złożenie zawiadomienia nie przesądza jednak o popełnieniu przestępstwa ani odpowiedzialności konkretnej osoby lub firmy.
Żąda zwrotu 143 tys. zł
Kupujący podjął również działania na drodze cywilnej. Za pośrednictwem pełnomocników skierował do sprzedawcy oświadczenie o odstąpieniu od umowy z powodu – jak twierdzi – wady prawnej samochodu oraz wezwanie do zapłaty.
Domaga się zwrotu 143 tys. zł ceny pojazdu oraz dodatkowo 5223,49 zł kosztów, które miał ponieść w związku z samochodem. Wskazano m.in. koszty ubezpieczenia, przeglądu okresowego oraz zakupu opon.
Pełnomocnicy kupującego argumentują, iż w chwili sprzedaży samochód miał być obciążony wadą prawną. Jest to jednak stanowisko strony sporu, a nie prawomocne rozstrzygnięcie sądu.
Jeżeli sprzedawca nie uwzględni żądań, kupujący zapowiedział możliwość dochodzenia roszczeń przed sądem.
Sprawa wymaga dalszego wyjaśnienia
Kluczowe pozostaje ustalenie, w jaki sposób samochód będący przedmiotem postępowania dotyczącego przywłaszczenia znalazł się następnie w obrocie i został sprzedany kolejnemu nabywcy.
—
IB
















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·