Doda i jej mąż usłyszeli zarzuty. Piosenkarka komentuje

6 godzin temu

Do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił akt oskarżenia przeciwko Emilowi S., Dorocie Dodzie Rabczewskiej i dwóm innym kobietom. Mężczyzna usłyszał łącznie 198 zarzutów, m.in. legalizowania środków pochodzących z przestępstw czy oszustwa na szkodę inwestorów. Rabczewska miała zdaniem śledczych pomagać byłemu mężowi w unikaniu spłaty wierzycieli. Doda skomentowała sprawę w mediach społecznościowych.

Polsat News
Doda i jej były mąż Emil S. oskarżeni w związku z milionowymi oszustwami

Prokuratura Okręgowa w Warszawie oskarżyła w piątek Emila S. o popełnienie 198 czynów zabronionych. Mężczyzna miał udaremnić zaspokojenia wierzytelności na kwotę ponad 12 mln złotych.

Ponadto miał dopuścić się oszustw na szkodę inwestorów w łącznej kwocie 650 tys. złotych, przywłaszczenia mienia czy legalizowania środków pochodzących z przestępstw na kwotę ponad 200 tys. dolarów i blisko 3 mln złotych.

Doda i jej były mąż usłyszeli zarzuty. Mieli przywłaszczyć miliony złotych

Piosenkarka i producentka filmowa Dorota "Doda" Rabczewska została oskarżona o pomocnictwo w udaremnieniu zwrotu wierzytelności 12 mln złotych, jakiego miał dokonać jej były mąż. Chodzi o pomoc w założeniu spółki na Malcie i wyprowadzenie do niej pieniędzy z polskiej spółki, jaką zarządzał Emil S.

W akcie oskarżenia znalazła się również krewna Emila S. Anna S., której zarzucono pranie brudnych pieniędzy oraz jeszcze inna kobieta, Agnieszka C-D.

ZOBACZ: Sprawa "Skóry". Jest ostateczna decyzja Sądu Najwyższego

"W przedmiotowej sprawie wydano szereg postanowień o zabezpieczeniu majątkowym na gotówce, roszczeniach cywilnych, nieruchomościach, samochodach, zegarkach na łączną kwotę ponad 12 mln zł i prawie 60 tys. euro" - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.

Emilowi S. grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat. Rabczewska może otrzymać karę 5 lat pobawienia wolności, zaś Anna S. i Agnieszka C-D mogą spędzić w więzieniu 10 lat.

Oszustwa finansowe i pranie brudnych pieniędzy. Prokuratura oskarża Emila S.

Warszawska prokuratura po raz pierwszy postawiła Emilowi S. 45 zarzutów w listopadzie 2021 roku. Mężczyzna został wówczas oskarżony o przywłaszczenie mienia na 8,5 mln złotych i działanie na szkodę 44 inwestorów. Rabczewska zapewniała prokuratora, iż nie wiedziała o pokrzywdzonych inwestorach i działała na polecenie swojego męża.

Kolejne zarzuty S. usłyszał w lutym 2023 roku. Miesiąc później trafił do aresztu, z którego wyszedł we wrześniu 2024 roku.

Doda reaguje na zarzuty prokuratury. "Nie miałam nic wspólnego"

Wkrótce po wydaniu przez prokuraturę aktu oskarżenia, Doda odniosła się do postawionych jej zarzutów w mediach społecznościowych. Artystka powiedziała, iż "nie ma nic wspólnego" z czynami popełnionymi przez jej byłego partnera i cieszy się, iż "nareszcie może bronić się w sądzie".

ZOBACZ: Były mąż Dody Emil S. tymczasowo aresztowany na trzy miesiące

"Ponad pięć lat na to czekałam — kiedy prokuratura weszła mi do domu, zabrała mi oszczędności na poczet długów mojego byłego męża (...). Byłam obarczana abstrakcyjnymi rzeczami, z którymi nie miałam nic wspólnego. Nikt nie chciał mnie słuchać (...)" - mówiła w nagraniu udostępnionym na Instagramie.

Wokalistka zaapelowała o niewyciąganie w tej sprawie pochopnych wniosków i stwierdziła, iż "oskarżanie i ocenianie ludzi przez pryzmat jednej ze stron forsowanej w mediach jest bardzo niesprawiedliwe".

WIDEO: "Odnieśliśmy moralne zwycięstwo". Posłanka PSL o decyzji prezydenta
Idź do oryginalnego materiału