Dobry malarz jest dziś na wagę złota. Takie są stawki w 2026 roku

1 godzina temu

W 2026 roku większość ekip remontowych rozlicza się za metr kwadratowy powierzchni. Ostateczna cena zależy jednak nie tylko od samego malowania, ale też od przygotowania ścian, wysokości pomieszczeń czy konieczności wykonywania dodatkowych prac.

Aktualne średnie stawki prezentują się następująco:

– jednokrotne malowanie ścian: od 12 do 18 zł za m kw.,
– dwukrotne malowanie ścian: od 18 do 35 zł za m kw.,
– malowanie sufitów: od 20 do 40 zł za m kw.,
– gruntowanie ścian: od 5 do 12 zł za m kw.,
– szpachlowanie i przygotowanie powierzchni: od 25 do choćby 60 zł za m kw.

W praktyce oznacza to, iż pomalowanie standardowego mieszkania o powierzchni 50 m kw. kosztuje w tej chwili od około 2500 do choćby 7000 zł za samą robociznę. Przy bardziej wymagających wnętrzach rachunek może być jeszcze wyższy.

Coraz częściej ekipy ustalają również minimalną wartość zlecenia. W dużych miastach zdarza się, iż fachowcy nie chcą podejmować się prac wycenianych poniżej kilku tysięcy złotych, bo bardziej opłacają im się kompleksowe remonty.

Stan ścian mocno wpływa na koszt remontu

Największe znaczenie przy wycenie ma stan ścian. Malowanie nowych, równych powierzchni jest zdecydowanie tańsze niż remont pomieszczeń po wielu latach użytkowania.

Jeśli konieczne jest zdzieranie starej farby, naprawa pęknięć, usuwanie zacieków lub wyrównywanie powierzchni, koszt całej usługi potrafi wzrosnąć choćby dwukrotnie. Fachowcy zwracają też uwagę na problem wilgoci oraz ścian wcześniej malowanych intensywnymi kolorami, które wymagają większej liczby warstw farby.

Dodatkowe opłaty pojawiają się także przy wysokich pomieszczeniach, sztukateriach, ozdobnych farbach strukturalnych czy trudno dostępnych miejscach wymagających rusztowań lub specjalnych drabin.

W dużych miastach ceny ekip remontowych są najwyższe

Najdrożej jest w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu oraz Trójmieście. Tam ceny usług remontowych bywają choćby o 30-40 proc. wyższe niż w mniejszych miejscowościach.

Wpływ na stawki ma nie tylko wyższy koszt prowadzenia działalności, ale też ogromny popyt. Fachowcy mają wypełnione kalendarze na wiele tygodni do przodu, szczególnie wiosną i latem. Pilne zlecenia realizowane „na już” są zwykle dodatkowo wyceniane wyżej.

Coraz częściej pojawia się również problem braku wykwalifikowanych pracowników. Część ekip remontowych ogranicza liczbę zleceń lub wybiera wyłącznie większe projekty, co dodatkowo podnosi ceny mniejszych prac.

Pomalowanie jednego pokoju kosztuje choćby 3000 zł

Za odświeżenie pokoju o powierzchni około 15 m kw. trzeba dziś zapłacić średnio od 700 do 1500 zł, jeżeli ściany są w dobrym stanie i nie wymagają większych napraw.

Koszty rosną jednak bardzo szybko, gdy konieczne jest szpachlowanie, wygładzanie powierzchni albo usuwanie starych powłok malarskich. W takich przypadkach cena może wynieść od 1500 do choćby 3000 zł za jeden pokój.

Do tego dochodzą wydatki na materiały. Dobre jakościowo farby kosztują w tej chwili od 150 do 350 zł za opakowanie. W przypadku większych mieszkań sam zakup materiałów może pochłonąć kilka tysięcy złotych.

Znaczenie mają również wałki, folie ochronne, taśmy, grunty i środki do przygotowania ścian. Wiele osób skupia się wyłącznie na cenie farby, a to jedynie część całkowitych kosztów remontu.

Rosnące ceny materiałów i brak fachowców napędzają podwyżki

Eksperci rynku budowlanego wskazują kilka głównych powodów wzrostu cen usług remontowych. najważniejsze znaczenie mają rosnące ceny materiałów budowlanych, wyższe koszty energii, transportu oraz prowadzenia działalności gospodarczej.

Duży wpływ ma również niedobór fachowców. Część doświadczonych pracowników wyjechała za granicę lub ograniczyła działalność, a młodszych specjalistów przez cały czas jest za mało w stosunku do potrzeb rynku.

Jednocześnie popyt na remonty mieszkań pozostaje bardzo wysoki. Właściciele nieruchomości remontują mieszkania przed sprzedażą lub wynajmem, a część osób po prostu odkładała większe remonty przez ostatnie lata i dziś wraca do tych planów mimo wysokich cen.

Samodzielne malowanie mieszkania nie zawsze oznacza oszczędność

Teoretycznie samodzielne malowanie pozwala ograniczyć wydatki choćby o kilka tysięcy złotych. W praktyce wiele osób popełnia podstawowe błędy, które później generują kolejne koszty.

Najczęstsze problemy to źle przygotowane ściany, niewłaściwie dobrane farby, smugi, prześwity oraz brak odpowiedniego zabezpieczenia podłóg i mebli. Część osób musi później zatrudniać fachowców do poprawiania źle wykonanej pracy, co oznacza podwójny wydatek.

Specjaliści podkreślają też, iż samodzielne malowanie wymaga czasu, odpowiednich narzędzi i doświadczenia. Przy większych mieszkaniach remont potrafi przeciągnąć się na wiele dni.

Dobry fachowiec coraz częściej jest rezerwowany z dużym wyprzedzeniem

Osoby planujące remont powinny dokładnie sprawdzać wykonawców przed podpisaniem umowy. Najlepiej wybierać ekipy z polecenia i prosić o zdjęcia wcześniejszych realizacji.

Warto również ustalić szczegółowy zakres prac jeszcze przed rozpoczęciem remontu. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której początkowo atrakcyjna cena gwałtownie rośnie już w trakcie wykonywania zlecenia.

Fachowcy ostrzegają także przed podejrzanie niskimi ofertami. Bardzo tania usługa często oznacza pośpiech, słabą jakość wykonania lub dodatkowe koszty doliczane później.

Idź do oryginalnego materiału