Dlaczego wiara w siebie jest niezbędna? Uwierz w siebie, a to, co myślą o Tobie inni, nie będzie miało znaczenia

1 miesiąc temu

Wiara w siebie nie jest luksusem ani cechą zarezerwowaną dla ludzi odważnych, przebojowych czy „urodzonych zwycięzców”. Jest fundamentem zdrowego życia wewnętrznego. Bez niej choćby największe talenty bledną, a codzienność staje się ciężarem. Z nią – choćby trudne chwile nabierają sensu, bo wiesz, iż sobie poradzisz.

Ten tekst jest zaproszeniem do zatrzymania się i spojrzenia na siebie inaczej. Łagodniej. Uczciwiej.

Czym naprawdę jest wiara w siebie?

Wiara w siebie to nie przekonanie, iż zawsze wygrasz, iż nigdy nie popełnisz błędu ani iż wszystkim zaimponujesz. To ciche, wewnętrzne poczucie, iż jesteś wystarczający, choćby gdy coś nie wychodzi.

To zgoda na własną niedoskonałość i jednocześnie zaufanie, iż potrafisz się uczyć, podnosić i iść dalej. Człowiek wierzący w siebie nie musi być głośny. Często jest spokojny.

Dlaczego tak łatwo ją tracimy?

Wiara w siebie rzadko znika nagle. Najczęściej kruszy się powoli – przez słowa, porównania i doświadczenia, które zostawiają ślad.

Tracimy ją, gdy:

  • zbyt często słyszymy krytykę zamiast wsparcia,
  • porównujemy się z innymi, nie znając ich drogi,
  • doświadczamy odrzucenia lub niezrozumienia,
  • uczymy się, iż trzeba „zasłużyć” na akceptację.

Z czasem zaczynamy patrzeć na siebie cudzymi oczami. I to one zaczynają nami rządzić.

Gdy opinia innych staje się więzieniem

Życie podporządkowane temu, co myślą inni, jest jak chodzenie po cienkim lodzie. Każdy krok budzi lęk. Każda decyzja wymaga aprobaty.

Zaczynasz:

  • bać się mówić, co naprawdę czujesz,
  • rezygnować z marzeń, by „nie wypaść śmiesznie”,
  • dopasowywać się kosztem siebie,
  • czuć, iż ciągle jesteś „nie dość”.

Paradoks polega na tym, iż zawsze znajdzie się ktoś, komu nie będziesz pasować. Niezależnie od tego, jak bardzo się starasz.

Co zmienia wiara w siebie?

Gdy zaczynasz wierzyć w siebie, świat nie staje się nagle prosty. Ale Ty stajesz się silniejszy.

Wiara w siebie:

  • daje odwagę do bycia sobą,
  • pozwala stawiać granice bez poczucia winy,
  • zmniejsza potrzebę ciągłego tłumaczenia się,
  • uczy, iż cudze opinie to informacja, nie wyrok.

Nie chodzi o ignorowanie wszystkiego i wszystkich. Chodzi o to, by nie oddawać innym władzy nad własnym poczuciem wartości.

„Uwierz w siebie” – łatwo powiedzieć, trudniej zrobić

Wiara w siebie nie rodzi się z haseł motywacyjnych. Rodzi się z relacji – z samym sobą.

Zaczyna się od małych kroków:

  • dotrzymywania obietnic, które sobie składasz,
  • mówienia do siebie z szacunkiem,
  • zauważania swoich wysiłków, nie tylko efektów,
  • przyjmowania porażek bez samobiczowania.

Każdy taki gest wzmacnia wewnętrzny fundament.

Gdy przestaje mieć znaczenie, co myślą inni

W pewnym momencie odkrywasz coś ważnego: opinie innych mówią więcej o nich niż o Tobie. Ich lęki, doświadczenia i filtry nie są Twoją prawdą.

Gdy wierzysz w siebie:

  • krytyka nie niszczy Cię, tylko informuje,
  • pochwały cieszą, ale nie definiują,
  • cisza innych nie odbiera Ci wartości.

Zaczynasz żyć bardziej w zgodzie ze sobą, a mniej w ciągłym napięciu.

Wiara w siebie to proces, nie cel

Nie ma dnia, w którym „już zawsze” będziesz pewny siebie. I nie musi być. choćby ludzie silni miewają chwile zwątpienia. Różnica polega na tym, iż nie uciekają wtedy od siebie.

Wiara w siebie to codzienna decyzja, by:

  • nie rezygnować z siebie,
  • nie umniejszać swojej wartości,
  • nie oddawać sterów cudzym oczekiwaniom.

Nie musisz być idealny, by być wartościowy. Nie musisz podobać się wszystkim, by mieć prawo do własnej drogi.

Uwierz w siebie – a to, co myślą o Tobie inni, przestanie decydować o tym, kim jesteś. Zostanie tylko tym, czym zawsze było: opinią, nie prawdą.

Idź do oryginalnego materiału