Ta sprawa zatacza coraz szersze koło. Śledczy nie zwrócili się na piśmie o dokumenty. Prokurator wraz z policjantami przyjechali specjalnie, by je osobiście zabrać.
Sprawa popowodziowych napraw na potoku Osownia w gminie Lwówek Śląski to jeden z najbardziej bulwersujących przykładów nieprawidłowości, do jakich mogło dochodzić przy gospodarowaniu środkami publicznymi przeznaczonymi na usuwanie skutków żywiołu. Historia, która swój początek miała w dociekliwych pytaniach dziennikarzy portalu Lwówecki.info, zatoczyła pełne koło. Zaczęło się od fikcyjnych odbiorów i prac „wykonywanych na papierze”, przez nerwowe ruchy kadrowe i próby tuszowania sprawy, aż po oficjalne zawiadomienia i akcję organów ścigania.
Fikcyjne odbiory
Wiosną ubiegłego roku, w ramach usuwania skutków powodzi oraz odbudowy infrastruktury hydrotechnicznej znajdującej się w administracji Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, Zarząd Zlewni w Lwówku Śląskim ogłosił przetarg na zadanie pod nazwą: „Udrożnienie i naprawa koryt cieków oraz przywrócenie funkcjonalności urządzeń wodnych w ramach usuwania skutków powodzi (…) Część 7. Naprawa zabudowy regulacyjnej wraz z infrastrukturą towarzyszącą rz. Osownia w km 0+000 – 13+000”.
Potok Osownia to najważniejszy ciek wodny przepływający przez sołectwa Skorzynice, Zbylutów, Chmielno i Żerkowice. Na realizację tego zadania wyłoniono wykonawcę w przetargu, który odbył się w czerwcu 2025 roku, a formalną umowę podpisano 12 września 2025 roku.
Protokół zakończenia robót
Według oficjalnej dokumentacji wszystko przebiegało wzorcowo. W dniu 12 listopada 2025 roku przedstawiciele wykonawcy oraz pracownicy Wód Polskich (w tym ówczesny zastępca dyrektora Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim) podpisali protokół odbioru końcowego. W dokumencie tym jednoznacznie poświadczono, że: zadanie zostało w całości wykonane w terminie, przy czym jakość wykonanych robót oceniono jako dobrą.
Lwówecki.info ujawnia prawdę
Na początku grudnia 2025 roku dziennikarze redakcji Lwówecki.info udali się w teren, aby zweryfikować stan wykonanych prac w miejscowościach Skorzynice, Zbylutów i Chmielno. Ustalenia okazały się szokujące: w momencie podpisywania protokołu odbioru (12 listopada) prace na potoku Osownia w przeważającej części w ogóle nie zostały wykonane.
Ciężki sprzęt i robotnicy pojawili się nad brzegami Osowni dopiero w grudniu – już po tym, jak redakcja zaczęła dopytywać dyrekcję Wód Polskich o szczegóły odbiorów. Prace podjęto w pośpiechu, w warunkach zimowych, co wywołało również oburzenie mieszkańców sołectw.
Kadrowe konsekwencje
Pod naciskiem pytań i opinii publicznej, przedstawiciele Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie musieli przyznać, iż doszło do rażących uchybień.
Rzecznik Wód Polskich Filip Szatanik potwierdził, iż protokół odbioru końcowego został sporządzony niezgodnie z obowiązującymi w PGW Wody Polskie procedurami i zasadami. Stanowisko z dnia na dzień stracił zastępca dyrektora Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim, który podpisem przypieczętował fikcyjny odbiór.
Wykonawcę wezwano do dokończenia prac pod rygorem kar umownych. Kolejna próba odbioru robót w styczniu 2026 roku zakończyła się fiaskiem. Kontrolerzy i przedstawiciele inwestora nie odebrali robót ze względu na ich nienależyte i ciągle niepełne wykonanie. Ostatecznie dopiero pod koniec stycznia 2026 roku Dyrektor RZGW we Wrocławiu skierował do wykonawcy ostateczne wezwanie do zapłaty kar umownych i realizacji umowy, a same Wody Polskie zmuszone zostały do złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa do organów ścigania.
Ostatnim aktem tego dramatu było odwołanie z funkcji pani dyrektor. Nastąpiło to jednak dopiero kilka miesięcy po ujawnieniu faktów. Zmiana we władzach Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim nastąpiła dopiero w kwietniu 2026 roku.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa
Wcześniej, bo pod koniec lutego dyrekcja Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie doszła najwyraźniej do wniosku, iż dłużej nie da się prowadzić wewnętrznych ustaleń i czas zacząć działać. W odpowiedzi na pytania redakcji, instytucja przyznała, iż złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
– W związku z stwierdzeniem nieprawidłowości związanych ze zleceniem zadania pn. „Naprawa zabudowy regulacyjnej wraz z infrastrukturą towarzyszącą rz. Osownia w km 0+000-13+000”, po przeprowadzeniu kontroli, Wody Polskie złożyły zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez odpowiedzialnych za zadanie pracowników Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim. Jednocześnie Wody Polskie (RZGW we Wrocławiu) monitorują realizację przedmiotu umowy przez wykonawcę. – wskazywał Filip Szatanik.
Zdaniem zawiadamiającej instytucji wartość prac, które mogły nie zostać wykonane, wynosi co najmniej 199 tysięcy złotych. To właśnie ta kwota pojawia się w tej chwili w materiałach śledztwa i może mieć najważniejsze znaczenie dla dalszego toku postępowania.
Po kilku tygodniach analiz danych w dniu 3 kwietnia 2026 r., Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim wszczęła w tej sprawie śledztwo. Jednak po miesiącu prokurator postanowił o przekazaniu sprawy zamiejscowej prokuraturze. Postępowanie do dalszego prowadzenia zostało powierzone Prokuraturze Rejonowej w Kamiennej Górze.
Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze wyjaśnia
Wczoraj mieliśmy kolejna odsłonę w tej bulwersującej sprawie. Jak informowaliśmy, od wczesnych godzin porannych przed siedzibą Wód Polskich w Lwówku Śląskim parkowały policyjne samochody. Funkcjonariusze wraz z prokuratorem przyjechali przeprowadzić czynności mające na celu zabezpieczanie dowodów.
„Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze prowadzi śledztwo w sprawie dot. niedopełnienia obowiązków służbowych oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentacji, związanej z realizacją prac mających na celu usuwanie skutków powodzi.
Postępowanie dot. zdarzenia do którego miało dojść, 12.11.2025 roku, w Lwówku Śląskim.
Sprawa związana jest z dokumentami dotyczącymi odbioru końcowych prac, realizowanych na podstawie umowy zawartej, 12.09.2025 roku, w ramach zadania: „Usuwanie skutków powodzi na ciekach i infrastrukturze będącej w administracji PGW Wody Polskie 2025”.
Przedmiotem śledztwa jest w szczególności podejrzenie poświadczenia nieprawdy w protokole odbioru końcowego, w którym miało zostać wskazane, iż całość prac objętych umową zostało wykonanych, a ich jakość była dobra. W rzeczywistości znaczna część prac, na 12.11.2025 roku, nie była wykonana.
Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest w kierunku czynu z art. 231 § 1 kk i art. 271 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Nikomu nie przedstawiono zarzutów.
13 sierpnia 2026 roku, na polecenie prokuratora Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze funkcjonariusze KMP w Jeleniej Górze, wykonywali w tej sprawie czynności procesowe. Śledztwo ma charakter rozwojowy” – wskazała w odpowiedzi na pytania redakcji Lwówecki.info Ewa Węglarowicz-Makowska Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.
Śledczy weszli do siedziby Wód Polskich
Nieco zaskakujący w tej sprawie jest postęp działań. Zawiadomienie w lutym. W kwietniu przekazanie sprawy do prowadzenia prokuraturze z Kamiennej Góry, a wczoraj wizyta jeleniogórskich policjantów na zlecenie Prokuratury Okręgowej.
Ciekawość budzi też sam fakt osobistej wizyty śledczych w instytucji publicznej. W wielu sprawach władze instytucji samorządowych, czy publicznych chętnie współpracują z organami i bez zbędnej zwłoki przekazują wszystkie informacje i dokumenty. Możemy się jedynie domyślać, iż w tej sprawie tak nie jest, skoro zadano sobie tyle trudu angażując siły i środki w celu wizyty w Lwówku Śląskim.
Odrębną sprawą są kwestie faktycznego posiadania dokumentacji przez Wody Polskie. Czy instytucja ma papiery dotyczące zadania na Osowni, ale także te dotyczące innych zadań, o których wspominaliśmy w artykułach?
Odpowiedzi na te pytania, gwałtownie jednak nie uzyskamy.
– Z uwagi na dobro prowadzonego postępowania, aktualnie, udzielenie innych, dodatkowych informacji o sprawie nie jest możliwe. – wskazuje pani prokurator.
Stop nadużyciom
Sprawa potoku Osownia pokazuje, jak ogromną rolę w ochronie finansów publicznych i ujawnianiu nieprawidłowości odgrywają niezależne media oraz osoby, które anonimowo przekazują informacje. Te nie zawsze się sprawdzają, ale zawsze są weryfikowane. Dlatego, o ile podejrzewasz, iż wokół ciebie dochodzi do nadużyć daj nam znać.

1 godzina temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·