Potwierdź albo będziesz nastolatkiem
Discord to bezpłatna platforma komunikacyjna działająca na zasadzie serwerów, pozwalająca na rozmowy tekstowe, głosowe i wideo. Początkowo skierowana do graczy, dziś wykorzystywana jest do tworzenia społeczności tematycznych, nauki oraz pracy zdalnej. Aplikacja oferuje kanały dyskusyjne, możliwość udostępniania ekranu i działa na większości systemów operacyjnych oraz w przeglądarkach internetowych.
Od marca 2026 roku Discord rozszerzy obowiązkową weryfikację wieku na wszystkich użytkowników na świecie. Dotychczas obowiązujące w Wielkiej Brytanii i Australii potwierdzanie wieku dzięki skanu twarzy lub dokumentu tożsamości zostanie globalnie wdrożone, choć dla większości dorosłych użytkowników weryfikacja nie będzie wymagana dzięki analizie danych konta i wzorców aktywności.
Osoby niezweryfikowane nie będą mogły korzystać z kanałów z ograniczeniami wiekowymi ani uczestniczyć w kanałach podium; wiadomości od takich użytkowników będą filtrowane, a treści na serwerach, na których byli przed zmianą, zostaną ukryte, dopóki konto nie przejdzie weryfikacji.
Proces weryfikacji wieku na Discordzie będzie polegał na wyborze jednej z dwóch metod: skanowania twarzy lub przesłania dokumentu tożsamości, przy czym w niektórych przypadkach użytkownik może zostać poproszony o skorzystanie z obu sposobów. Platforma zapewnia, iż dane biometryczne będą przetwarzane lokalnie, a przesyłane dokumenty usuwane natychmiast po weryfikacji, przy czym cały proces jest jednorazowy.
Bezpieczeństwo czy jednie pozory?
Głównym problemem pozostaje zaufanie, ponieważ zarząd Discorda może mówić jedno, a praktyka może pokazać coś zupełnie innego. Platforma co prawda zapewnia, iż dane użyte do weryfikacji wieku nie będą przechowywane, a selfie pozostaną na urządzeniu, ale wielu użytkowników podchodzi do tych deklaracji sceptycznie, pamiętając wcześniejsze incydenty z włamania do usług weryfikacyjnych.
Mowa tu o sytuacji mającej miejsce w październiku 2025 roku, kiedy to jeden z partnerów Discorda padł ofiarą ataku, w wyniku którego wyciekły m.in. imiona i nazwiska, ostatnie cyfry kart płatniczych, adresy e-mail oraz zdjęcia dokumentów tożsamości. Choć platforma zaprzestała współpracy z tym podmiotem, niesmak użytkowników pozostał.
Dodatkowo planowane szacowanie wieku na podstawie aktywności i wzorców zachowań wywołuje kontrowersje, ponieważ część społeczności postrzega to jako profilowanie i kolejne ograniczenie prywatności na platformie. Do tego dochodzi fakt, iż zdjęcie lub skan dowodu osobistego ujawnia numer PESEL. Zgodnie z RODO nie jest on daną wrażliwą, ale zwykłą daną osobową, jednak ze względu na jego unikalność i możliwość wykorzystania do kradzieży tożsamości czy oszustw finansowych, wymaga jednak szczególnej ochrony i nie powinien być ujawniany osobom nieuprawnionym.
Użytkownicy protestują
Reakcja społeczności była natychmiastowa – w sieci zaczęły pojawiać się informacje o anulowaniu subskrypcji Nitro, a w komentarzach dominowało hasło „bojkot”. Użytkownicy rezygnują z płatnych funkcji, sprzeciwiając się obowiązkowej identyfikacji i przekazywaniu wrażliwych danych platformie.
Discord przyznaje, iż część osób może próbować obejść nowe zabezpieczenia, planuje jednak intensywne testy systemu („bug bash”) i uwzględnia możliwy odpływ użytkowników, jednocześnie przygotowując działania mające na celu odzyskanie ich zaufania po złagodzeniu obaw o prywatność i dostęp do treści.

3 godzin temu














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·