Deportowano go przez pomyłkę, po 8 miesiącach wrócił do Chicago

1 godzina temu

Historia Jose Enrique Ojedy Duarte z Wenezueli pokazuje, iż choćby osoby legalnie ubiegające się o azyl mogą paść ofiarą błędów amerykańskiego systemu imigracyjnego. Po blisko ośmiu miesiącach spędzonych w ośrodkach detencyjnych i deportacji do Wenezueli mężczyzna wrócił do Chicago po tym, jak rząd USA przyznał, iż jego wydalenie było… pomyłką.

Ojeda Duarte został zatrzymany we wrześniu 2025 roku podczas drogi do pracy w Chicago, w czasie szeroko zakrojonej operacji imigracyjnej „Operation Midway Blitz”. Choć posiadał pozwolenie na pracę i oczekiwał na rozpatrzenie wniosku o azyl, trafił do kolejnych ośrodków detencyjnych w różnych stanach. 13 kwietnia został deportowany do Wenezueli. Kilka tygodni później amerykańskie władze przyznały przed sądem, iż deportacja nastąpiła wskutek błędu w systemie informatycznym. W dokumentach sądowych określono ją jako „niezamierzoną pomyłkę wynikającą z problemów z jakością danych”.

– To było jak cud. Nie mogłam uwierzyć, iż znów zobaczę go w domu – powiedziała jego partnerka Leydimar Castillo.

Adwokat Afshan Khan przekonuje, iż skoro rząd uznał deportację za błędną, oznacza to również, iż samo zatrzymanie było bezprawne. Prawnicy podkreślają, iż Ojeda Duarte przestrzegał wszystkich obowiązujących procedur – złożył wniosek o azyl i legalnie pracował w Stanach Zjednoczonych. Po deportacji mężczyzna wrócił do rodzinnej miejscowości w stanie Trujillo w Wenezueli. Tymczasem jego partnerka samotnie wychowywała dwóch synów w Chicago. Rodzinę przez wiele miesięcy wspierali wolontariusze oraz parafia St. Anne Catholic Community w Barrington, pomagając opłacić czynsz, zapewniając żywność, meble i ubrania.

Po przyznaniu się władz do błędu Jose Enrique Ojeda Duarte otrzymał możliwość powrotu do USA. Musiał jednak najpierw wyrobić nowy paszport, a następnie udać się do Kolumbii, gdzie otrzymał dokumenty umożliwiające podróż. Po przylocie do Teksasu ponownie trafił do ośrodka ICE. Dopiero decyzja federalnego sądu oraz zastosowanie przepisów wynikających z ugody Castañon Nava doprowadziły do jego zwolnienia.

Na kilka dni przed Dniem Ojca wrócił do Chicago, gdzie na lotnisku O’Hare czekała na niego rodzina.

Sprawa Jose Enrique Ojedy Duarte jest jedną z nielicznych, w których rząd federalny oficjalnie przyznał się do błędnej deportacji. Prawnicy zajmujący się prawem imigracyjnym zwracają uwagę, iż wiele podobnych przypadków może nigdy nie ujrzeć światła dziennego, ponieważ deportowani nie mają środków ani pomocy prawnej, aby walczyć o swoje prawa.

Na podst. Chicago Tribune

Idź do oryginalnego materiału