Deportacja rozdzieli rodzinę. Coraz więcej takich przypadków w Kanadzie

bejsment.com 1 godzina temu

Arminda Casanova i jej ośmioletni syn sfotografowani w Montrealu w czwartek 18 czerwca 2026 r.

Meksykanka Arminda Casanova i jej kilkuletni syn mają zostać deportowani z Kanady, choć mąż kobiety przez cały czas czeka na rozpatrzenie swojego wniosku o azyl. Organizacje pomagające uchodźcom oraz prawnicy alarmują, iż podobnych przypadków rozdzielania rodzin jest w ostatnich miesiącach coraz więcej.

Rodzina przyjechała do Montrealu w 2022 roku, uciekając z Meksyku po groźbach przemocy i próbie porwania dziecka. Casanova podkreśla, iż zdążyli zintegrować się z lokalną społecznością – nauczyli się francuskiego, podjęli pracę, a jej syn dobrze odnalazł się w szkole.

Kanadyjska Agencja Służb Granicznych poinformowała jednak, iż kobieta wyczerpała wszystkie możliwości odwołania od decyzji o odmowie przyznania azylu i musi opuścić kraj. Rozprawa w sprawie wniosku jej męża odbędzie się dopiero we wrześniu.

Prawnicy zajmujący się prawem imigracyjnym twierdzą, iż po zaostrzeniu przepisów liczba podobnych spraw wyraźnie wzrosła. Organizacja Welcome Collective poinformowała, iż od marca pomagała już dziesięciu rodzinom zagrożonym rozdzieleniem, podczas gdy w całym ubiegłym roku odnotowała zaledwie dwa takie przypadki.

W 2025 roku Kanada przeprowadziła ponad 23 tysiące deportacji – najwięcej od sześciu lat. Rząd tłumaczy zaostrzenie polityki koniecznością ulepszenia systemu azylowego i skuteczniejszego egzekwowania przepisów. Organizacje broniące praw uchodźców ostrzegają jednak, iż nowe regulacje mogą prowadzić do dramatycznych konsekwencji dla rodzin uciekających przed prześladowaniami.

– Najważniejsze jest to, żebyśmy pozostali razem jako rodzina – mówi Arminda Casanova. Kobieta przyznaje, iż nie stać jej na dalszą batalię sądową i obawia się powrotu do Meksyku.

Idź do oryginalnego materiału