Deklaracje i wyraźne uniki Marty Nawrockiej. „Jestem za życiem, przeciwko aborcji”

4 godzin temu

Od „wejść siłowych” do fundacji

Rozmowa zaczęła się od wątku osobistego. Kryńska wróciła do zawodowej przeszłości Nawrockiej w Krajowej Administracji Skarbowej. Przypomniała, iż pierwsza dama mówiła wcześniej, iż jej praca „to nie była praca przy biurku”, ale służba w terenie, często niebezpieczna. Pytanie było proste: czy tęskni za adrenaliną? Nawrocka przyznała: „Adrenalina jest nowa na pewno, ale bardzo dobrze wspominam 18 lat”. Opisywała „wejścia siłowe” na nielegalne punkty hazardowe, agresywnych ludzi „pod wpływem narkotyków, pod wpływem alkoholu”. – Nigdy nie było wiadomo, co nas czeka. Podkreślała profesjonalizm zespołu i fakt, iż funkcjonariusze byli „pod bronią”, choć – jak zaznaczyła – nigdy nie musiała jej użyć. – Na całe szczęście nie było takiej sytuacji, iż musiałam wyjąć broń (…). Tylko na strzelnicy.

Idź do oryginalnego materiału