Drugi rok z rzędu w upalne wakacje Władze Miasta Łomża i Radni ani myślą zainteresować się, jak mogłaby funkcjonować plaża obok Mostu „Hubala”, kiedy nie pracują na tym terenie budowlańcy z powodu okresu ochronnego ptaków. W poniedziałek wieczorem na termometrze ponad 30 stopni, a na wąskim pasku nad rzeką Narew wypoczywa, kąpie się, opala około 200 osób. Po plaży miejskiej słuch nie zaginął, bo ludzie wiedzą, jak dojechać i dotrzeć pieszo, ale widok - zaginął bezpowrotnie.
Krótko mówiąc: wszystkie drzewa okalające plażę zniknęły, całkowicie wycięte w pień; parking z lewej strony mostu zlikwidowano; wiata Morsów została przeniesiona na drugą stronę, gdzie można wjechać tuż za targowiskiem pośmiewiskiem, nigdy nieużywanym przez rolników ani klientów. Od zawsze pustego placu za metalowym płotem zaczyna się parking przydrożny, spontaniczny, wzdłuż piaszczystej drogi po prawej stronie (patrząc od Łomży), prowadzącej pod most. W poniedziałek o godzinie 19. parkuje tam i pod mostem, dającym mnóstwo cienia, około 50 samochodów z Łomży, okolic, Warszawy... Nastolatki pod mostem mają „bojowe” wyzwania, zręcznościowe ćwiczenia, okazję do popisu. Wchodzą po kilku kręgach betonowych, ustawionych jeden na drugim jak wieża, na wysoki, betonowy filar, a z niego na długie, biegnące jeszcze wyżej niebieskie przęsła z żelaza. Przycupnięte wysoko na kilka metrów nad ziemią, nastolatki wyglądają jak jaskółki gotowe do lotu. Jednakże ludzie to nie ptaki, zaś upadek z wysokości pierwszego / drugiego piętra to kalectwo albo.
Wakacyjne centrum rekreacji w Łomży
Na plażę miejską, której nie ma, chociaż jest w odmienionej wizualnie postaci jest, prowadzą także z mostu szerokie jak kaskada schody z lewej strony. Budowlańcy wygrodzili taśmami na słupkach wąziutkie przejście, tak iż ze schodów można iść prostopadle ścieżynką w stronę ukochanej Narwi brzegu. Część plażowiczów wybiera drogę na skróty, w poprzek zatrzymanego w dział

4 godzin temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·