Po blisko dekadzie służby na „psią emeryturę” przeszedł Czort, policyjny owczarek niemiecki. Czort służył w komendzie policji w Zamościu, u boku swojego przewodnika. Jak wygląda psia służba i jak będzie wyglądać emerytura? Reporterka Radia Lublin Joanna Nowicka spotkała się z emerytem Czortem oraz jego opiekunem, aspirantem Jakubem Nosalem.
– Nasza historia była taka, iż ja tego pieska nie dostałem od samego początku jakby naszej drogi, ja go dostałem po innym przewodniku. Ten przewodnik poszedł na emeryturę. Czort jeszcze był wtedy bardzo młody, był dopiero po kursie – mówi aspirant Jakub Nosal.
Czemu Czort?
– Po wyglądzie, jak widać, owczarek niemiecki czarnego umaszczenia i wbrew pozorom też po charakterze. jeżeli ten trening z nim nie wygląda tak jak powinien wyglądać i nie ma takiego reżimu treningowego, to potrafi wejść na głowę. Jest rozszczekany, zły i nie podoba mu się taki stan rzeczy, więc potrafi być Czortem, ale też potrafi być turbo miłym pieskiem, bo jakby duża część też naszej służby polegała na tym, iż mieliśmy dużo zajęć profilaktycznych z dziećmi. Dzieci go głaszczą, przytulają. Tą relację z psem stawiam na pierwszym miejscu i bardzo dużo czasu poświęcam na budowanie tej wzajemnej relacji, zaufania. W drugiej kolejności dopiero wchodzi trening – dopowiada aspirant Nosal.
– W policji preferowane są przede wszystkim owczarki niemieckie i belgijskie szczególnie do zadań patrolowo-tropiących – mówi podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu. – Na chwilę obecną w Komendzie Miejskiej Policji w Zamościu mamy siedem psów. Są to psy patrolowo-tropiące. Mamy trzy psy w wieku emerytalnym, dwa z tych psiaków mieszkają cały czas tutaj na terenie jednostki.
– Od samego początku byliśmy razem. Mieszkał ze mną od samego początku w domu, i mieszka do tej pory, już zawsze będzie ze mną. jeżeli chodzi ogólnie o psy służbowe, to tu są jakby dwie możliwości. Albo psy mieszkają w kojcach przy komendach, w których służą, albo przewodnicy zabierają psy do domu. To są indywidualne decyzje przewodników, podyktowane różnymi warunkami – tłumaczy opiekun Czorta. – Podczas służby jego głównym zadaniem była obrona mnie, obrona przewodnika. Pies tu jest traktowany jako środek przymusu bezpośredniego i w odpowiednich sytuacjach, oczywiście opisanych prawem pieska można użyć w ten sposób, iż on po prostu gryzie.

Musi cały czas doskonalić swoje umiejętności
– Pies, podobnie jak policjant musi cały czas doskonalić swoje umiejętności. Regularnie ćwiczy posłuszeństwo, pracę w różnych warunkach oraz zadania charakterystyczne dla jego specjalizacji. Umiejętności psa są również okresowo sprawdzane. Niestety pies służbowy nie dostaje awansów, aczkolwiek na pewno cieszy się bardzo awansem swojego przewodnika – wyjaśnia podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło.
– Były dwie sytuacje kiedy rzeczywiście uratował ludziom życie. Jedna sytuacja to była taka, kiedy człowiek, który był iż tak powiem, w kryzysie emocjonalnym, opuścił miejsce zamieszkania. Czort znalazł go w ostatniej chwili tak naprawdę i to był dla mnie ogromny sukces. Chyba nie było bardziej satysfakcjonującego momentu w mojej pracy jak ta. Raz, iż uratowaliśmy człowiekowi życie, a dwa, iż miałem namacalny dowód tego jak ten trening z psem przełożył się na realne działania. To była jedna sytuacja, a druga też podobna, może nie było aż tak dramatycznie w danej chwili. Człowiek wszedł do lasu już taką późną jesienią. Było bardzo deszczowo, zimno. Zgubił się w tym lesie i w tym lesie też Czortek go odnalazł, także duma tatusia – opowiada aspirant Nosal.
– W przypadku psów tropiących ich ogromna wartość polega na tym, iż potrafią zabrać przewodnika w miejsce, którego ten wcześniej nie znał – dodaje Bubiło.
Na emeryturze też będzie trenował!
– On tego nie rozumie, iż jest na emeryturze. On ciągle musi być w treningu i to nie jest tak, iż ja mu powiedziałem słuchaj chłopie już kończymy. Na więcej rzeczy mu pozwalam. Ten trening jest mniej intensywny, ale przez cały czas tworzę w jego głowie takie poczucie, iż przede wszystkim on jest potrzebny – dopowiada aspirant Nosal.
– Już niedługo wróci ze szkolenia kolejny pies do wyszukiwania narkotyków i jeszcze jeden psiak do wyszukiwania materiałów wybuchowych. Łącznie będziemy mieli już niebawem dziewięć psów służbowych – dopowiada Bubiło.
Tu możemy już zdradzić, iż jeden z dwóch psów, które zasilą szeregi zamojskiej policji już dziś odbywa szkolenie u boku Jakuba Nosala. Tym razem aspirantowi partnerować będzie suczka, specjalistka w wyszukiwaniu materiałów wybuchowych. Imię? Takie, by pasowało do Czorta, zatem… Zmora.
JN / opr. AKos
Fot. KMP Zamość / aspirant Jakub Nosal

1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·