Z roku na rok rośnie liczba Polaków, którzy chcą ograniczyć swoją widoczność w Internecie. Jak podaje „Rzeczpospolita", w 2025 r. do Google'a trafiło 24,2 tys. wniosków o usunięcie danych z wyników wyszukiwania. Rok wcześniej było ich 13,8 tys. Oznacza to wzrost o 75 proc. rok do
roku.Według danych cytowanych przez dziennik, Polska zajmuje w tej chwili 7. miejsce w Europie pod względem liczby takich żądań. Dla porównania: w 2024 r. w Wielkiej Brytanii złożono ok. 103 tys. wniosków, we Francji – 86,5 tys., a w Niemczech – 71 tys. (Wielka Brytania, mimo Brexitu, przez cały czas stosuje odpowiednik unijnego RODO).Choć 24,2 tys. wniosków to wyraźny wzrost, to w przeliczeniu na liczbę mieszkańców stanowi ok. 0,06 proc. społeczeń
stwa.Prawo do bycia zapomnianymMożliwość żądania usunięcia danych z wyników wyszukiwania wynika z art. 17 unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych – RODO. Tzw. „prawo do bycia zapomnianym" pozwala osobie fizycznej domagać się usunięcia linków prowadzących do treści zawierających jej dane osobowe, jeżeli są one nieaktualne, nieadekwatne, nadmierne lub naruszają prywatność.W praktyce nie oznacza to całkowitego „zniknięcia z internetu". Informacje mogą przez cały czas znajdować się na stronach źródłowych, ale przestają być wyświetlane w wynikach wyszukiwania po wpisaniu imienia i nazwiska w wyszukiwarce
Google.Co można zgłosić do usunięcia?Za pomocą formularza dostępnego w Centrum Pomocy Google można zgłosić m.in.:poufne numery identyfikacyjne (np. PESEL),numery kont bankowych i kart płatniczych,zdjęcia dokumentów tożsamości,dokumentację medyczną,dane kontaktowe (adres, telefon, e-mail),poufne dane
logowania.Wniosek może złożyć sam zainteresowany lub jego przedstawiciel. Procedura została w ostatnich latach
uproszczona.Nie każdy wniosek kończy się sukcesemJak wynika z danych przytaczanych przez „Rzeczpospolitą", pozytywnie rozpatrywany jest mniej więcej co drugi wniosek. Każde zgłoszenie analizowane jest indywidualnie. Wyszukiwarka ocenia m.in., czy prawo do prywatności nie koliduje z interesem publicznym. Informacje dotyczące osób publicznych lub spraw o znaczeniu społecznym mogą nie zostać usunięte.W Polsce nad przestrzeganiem przepisów o ochronie danych czuwa Urząd Ochrony Danych Osobowych. W przypadku odmowy osoba składająca wniosek ma prawo złożyć skargę do tego
organu.Rosnąca świadomośćEksperci rynku cyfrowego zwracają uwagę, iż wzrost liczby wniosków może świadczyć o rosnącej świadomości prawnej i większej trosce o prywatność w sieci. Coraz więcej osób sprawdza dziś swoją obecność w internecie i reaguje na nieaktualne lub wrażliwe
informacje.Prawo do bycia zapomnianym nie usuwa informacji z internetu, ale ogranicza ich widoczność. W erze cyfrowej dla wielu osób to istotne narzędzie ochrony prywatnoś
ci.CZYTAJ TEŻ:Tych lubimy, tych nie. Polacy ocenili inne narody. Na czele wciąż ta sama nacjaTragiczny pożar w Nowosiółkach. Nie żyje kobieta [ZDJĘCIA]Lubelskie. Audi wjechało w radiowóz. Troje policjantów w szpitaluLubelskie w reżimie sanitarnym. Wykryto ognisko rzekomego pomoru drobiu