Cena została, produktu ubyło. UOKiK bierze pod lupę znane marki. Chodzi o popularny trik w sklepach

1 godzina temu

Opakowanie wygląda niemal tak samo, cena się nie zmienia, ale produktu w środku jest mniej. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpoczął postępowania wyjaśniające wobec Danone, Mondelez, Nestlé i Unilever. UOKiK sprawdza, czy jedni z największych producentów działających na polskim rynku wystarczająco jasno informują klientów o zmniejszeniu gramatury lub ilości produktów. Na tym etapie Urząd nie przesądza, iż firmy naruszyły prawo.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Zjawisko ma już swoją nazwę – downsizing, nazywany również shrinkflacją. Zamiast wyraźnie podnosić cenę produktu, producent może zmniejszyć jego wagę, objętość albo liczbę sztuk w opakowaniu. jeżeli wygląd produktu prawie się nie zmienia, stały klient może choćby nie zauważyć różnicy.

Było 100 gramów, zostało 90. UOKiK podaje konkretne przykłady

Urząd pokazuje, jak taki mechanizm może wyglądać podczas codziennych zakupów.

Czekolada miała wcześniej 100 g, a teraz ma 90 g. Kilogramowe opakowanie produktu zmienia się w 900 g. Butelka zamiast litra zawiera 800 ml, a w opakowaniu ciastek zamiast 20 sztuk pozostaje 17.

To nie są w komunikacie UOKiK przypisane konkretnym produktom czterech badanych firm przykłady naruszeń, ale ilustracja samego zjawiska downsizingu.

Różnica może wyglądać niepozornie, ale jeżeli cena pozostanie identyczna, realna cena jednostkowa rośnie.

Przy zmianie 100 g na 90 g za tę samą kwotę cena w przeliczeniu na 100 gramów rośnie o około 11,1 proc.

Przy zmianie 1 litra na 800 ml wzrost ceny jednostkowej wynosi aż 25 proc.

UOKiK sprawdza Danone, Mondelez, Nestlé i Unilever

Prezes UOKiK wszczął postępowania wyjaśniające wobec czterech dużych przedsiębiorców:

Danone, Mondelez, Nestlé oraz Unilever.

Urząd chce ustalić, czy konsumenci są odpowiednio informowani o zmniejszaniu ilości produktów oraz czy sposób prezentowania opakowań nie może powodować mylnego wrażenia, iż nic się nie zmieniło.

Szczególne znaczenie ma sytuacja, w której rozmiar, wygląd albo szata graficzna opakowania pozostają zbliżone do wcześniejszych, podczas gdy zawartość jest mniejsza.

Na razie są to postępowania wyjaśniające. Nie oznaczają postawienia zarzutów wymienionym firmom ani stwierdzenia naruszenia prawa. Dopiero prowadzone działania mają wykazać, czy istnieją podstawy do dalszych kroków.

Sama nowa gramatura na etykiecie może nie zamykać sprawy

Producent ma obowiązek podawać na opakowaniu prawidłową masę, objętość albo liczbę sztuk produktu.

Problem jest jednak bardziej złożony.

Konsument kupujący tę samą czekoladę, jogurt czy środek czystości od kilku lat może nie sprawdzać przy każdej wizycie w sklepie, czy opakowanie przez cały czas zawiera dokładnie tyle samo produktu.

UOKiK wskazuje, iż samo prawidłowe podanie nowej gramatury nie musi automatycznie oznaczać, iż sposób prezentacji produktu nie może zostać oceniony z punktu widzenia przepisów chroniących konsumentów przed wprowadzaniem w błąd.

Jest nowe orzeczenie TSUE

Dla działań UOKiK istotny jest wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z kwietnia 2026 roku w sprawie C-301/25.

Jak wyjaśnia Urząd, TSUE potwierdził, iż choćby gdy produkt po zmianie gramatury jest prawidłowo oznakowany zgodnie z przepisami dotyczącymi żywności, sposób prezentowania zmiany może być dodatkowo oceniany pod kątem nieuczciwych praktyk rynkowych i możliwości wprowadzenia konsumenta w błąd.

To właśnie ten kierunek zamierza teraz analizować polski UOKiK.

Polacy dobrze znają ten problem

Downsizing nie jest niszowym zjawiskiem.

W badaniu przeprowadzonym na zlecenie UOKiK w 2023 roku około 80 proc. respondentów deklarowało, iż słyszało o zmniejszaniu zawartości produktów przy zachowaniu podobnego opakowania i ceny.

66 proc. badanych twierdziło, iż w ciągu wcześniejszych 12 miesięcy osobiście zauważyło zmniejszanie wagi lub pojemności kupowanych produktów.

Najczęściej konsumenci wskazywali na produkty spożywcze, szczególnie nabiał i słodycze.

Dlaczego klienci mogą tego nie zauważyć?

Największy problem pojawia się przy produktach kupowanych automatycznie.

Ktoś przez lata bierze z półki tę samą tabliczkę czekolady. Rozpoznaje kolor opakowania, logo i kształt, więc nie analizuje za każdym razem napisu z gramaturą.

Jeśli wcześniej produkt ważył 100 g, a w tej chwili 90 g, opakowanie przez cały czas może wyglądać bardzo podobnie.

UOKiK wskazuje, iż właśnie dlatego informacja o zmianie powinna być przekazywana jasno i czytelnie, aby klient wiedział nie tylko, ile płaci, ale także ile produktu faktycznie dostaje.

Warto patrzeć na cenę za kilogram lub litr

Dla klientów najprostszym sposobem na wykrycie takiej zmiany jest porównywanie nie tylko ceny całego opakowania, ale przede wszystkim:

ceny za kilogram, litr albo 100 gramów.

Dwa niemal identycznie wyglądające produkty mogą kosztować na półce tyle samo, ale po przeliczeniu ceny jednostkowej różnica staje się wyraźna.

Warto również sprawdzać gramaturę produktów kupowanych od dawna. Szczególnie tych, których opakowania wyglądają dokładnie tak, jak kilka miesięcy wcześniej.

Inne kraje również reagują

Problem nie dotyczy wyłącznie Polski.

UOKiK wskazuje, iż rozwiązania nakazujące dodatkowe informowanie klientów o zmniejszeniu ilości produktu zostały już wprowadzone lub są wdrażane m.in. we Francji, na Węgrzech i w Austrii. Sprawami dotyczącymi downsizingu zajmowały się również sądy w Austrii i Niemczech.

Polski Urząd chce teraz sprawdzić, czy konieczne będą dalsze działania również na naszym rynku.

Cztery firmy pod lupą, ale na wyniki trzeba poczekać

Postępowania wobec Danone, Mondelez, Nestlé i Unilever mają pozwolić UOKiK zebrać informacje i ocenić stosowane praktyki.

Dopiero jeżeli analiza wykaże podstawy do uznania, iż sposób komunikowania zmian może naruszać prawa konsumentów, Prezes UOKiK może podjąć dalsze działania i ewentualnie postawić konkretne zarzuty.

Na razie dla klientów najważniejsza rada jest prosta: nie patrzeć wyłącznie na cenę i wygląd opakowania. Warto sprawdzić również gramaturę oraz cenę jednostkową.

Bo produkt, którego cena na półce się nie zmieniła, może w praktyce podrożeć bez zmiany cyfry widocznej na cenówce.

Idź do oryginalnego materiału