CBA wpadło do szpitala Szpitalu Południowego, ratusza i Urzędu Dzielnicy Ursus

1 godzina temu

W czwartek 9 lipca, od rana, agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego prowadzili czynności w trzech miejscach naraz – w Urzędzie m.st. Warszawy, w Urzędzie Dzielnicy Ursus oraz w samym Warszawskim Szpitalu Południowym. Działania realizowane są na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w funkcjonowaniu placówki.

Placówka Centralnego Biura Antykorupcyjnego. | Fot. Shutterstock.

„Dzisiaj od rana na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie agenci CBA prowadzą czynności w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym. Funkcjonariusze zabezpieczają dokumenty w Urzędzie m. st. Warszawy, w Urzędzie Dzielnicy Ursus i w szpitalu” – napisał na platformie X Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. Na antenie Polsat News dodał, iż agenci byli w samym szpitalu już po raz trzeci, zapowiadając jednocześnie, iż nie będzie to ostatnia wizyta funkcjonariuszy w placówce. Zabezpieczone dokumenty mają zostać szczegółowo przeanalizowane i zweryfikowane – więcej szczegółów na obecnym etapie rzecznik nie ujawnił.

🛑 Dzisiaj od rana na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie agenci @CBAgovPL prowadzą czynności w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym. Funkcjonariusze zabezpieczają dokumenty w Urzędzie m. st. Warszawy, w Urzędzie Dzielnicy Ursus…

— Jacek Dobrzyński (@JacekDobrzynski) July 9, 2026

Skąd w ogóle wzięła się ta sprawa?

Afera wokół Szpitala Południowego zaczęła się od publikacji portalu Zero.pl – jako pierwszy opisał ją dziennikarz Patryk Słowik. Wynikało z nich, iż Dawid Kacprzyk, lekarz w trakcie specjalizacji z anestezjologii, pełniący jednocześnie funkcję koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz będący radnym Koalicji Obywatelskiej w warszawskim Ursusie, zarobił w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł. Dziennikarze podali też, iż na oddziale, którym kierował, politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani poza kolejnością, z badaniami wykonywanymi niemal od razu po rejestracji – w mediach opisano to jako funkcjonowanie osobnego „saloniku”, z kanapą i telewizorem, oddzielonego od publicznej poczekalni.

Dwa równoległe śledztwa prokuratury

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła pod koniec czerwca 2 odrębne postępowania. Pierwsze dotyczy podejrzenia doprowadzenia szpitala do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie nie mniejszej niż 558 558,70 zł, w związku z przedłożeniem nierzetelnych faktur wskazujących nieprawdziwy czas pracy lekarza. Śledztwo obejmuje okres od 31 stycznia 2025 do 17 czerwca 2026 roku.

Drugie postępowanie ma szerszy zakres – dotyczy niegospodarności ze strony osób odpowiedzialnych za nadzór nad funkcjonowaniem SOR-u, w tym możliwego naruszenia zasad triażu przy przyjmowaniu pacjentów oraz okoliczności zatrudnienia i wynagradzania koordynatora oddziału. Obejmuje okres od 29 listopada 2024 do 17 czerwca 2026 roku, a szacowana szkoda majątkowa to co najmniej 500 tys. zł. Wątek ten prowadzony jest między innymi pod kątem art. 296 Kodeksu karnego, dotyczącego nadużycia zaufania w obrocie gospodarczym.

Osobna sprawa: prosektorium szpitala

Równolegle prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające dotyczące prosektorium Szpitala Południowego, badane pod kątem tak zwanego łapownictwa menadżerskiego oraz znieważenia zwłok.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów zaapelowała do osób dysponujących informacjami o nieprawidłowościach w prosektorium – w szczególności do rodzin zmarłych, pracowników szpitala oraz firm pogrzebowych – o kontakt w celu ustalenia terminu przesłuchania. Warto podkreślić, iż na obecnym etapie to postępowanie sprawdzające, nie prawomocne ustalenia – konkretne zarzuty wobec konkretnych osób nie zostały jak dotąd publicznie przedstawione.

Polityczne i instytucjonalne konsekwencje

Skutki afery wykroczyły daleko poza sam szpital. W piątek prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ogłosił przyjęcie dymisji dwóch wiceprezydentek miasta – Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry. „Na moje ręce wpłynęły rezygnacje pani prezydent Renaty Kaznowskiej i pani prezydent Aldony Machnowskiej-Góry. Przyjąłem je. Nie rozstrzygam o niczyjej winie, ale w sprawach publicznych oczekiwania są wyższe niż w życiu prywatnym” – powiedział Trzaskowski.

Władze Warszawy odwołały dotychczasowy zarząd szpitala oraz radę nadzorczą, zapowiadając powołanie nowego składu nadzorczego. Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu oraz krajowemu konsultantowi w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach zarówno Szpitala Południowego, jak i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego. Sprawą zajęła się też Państwowa Inspekcja Pracy oraz Narodowy Fundusz Zdrowia.

Sprawa dopiero się wyjaśnia

Sam fakt zabezpieczania dokumentów przez CBA nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności konkretnych osób – zgromadzone materiały dopiero zostaną poddane szczegółowej analizie i zestawione z pozostałymi dowodami w toczących się postępowaniach. Warto śledzić kolejne, oficjalne komunikaty prokuratury, zamiast opierać się wyłącznie na doniesieniach medialnych, które w tej sprawie pojawiają się bardzo dynamicznie.

Jeśli masz wiedzę na temat nieprawidłowości w funkcjonowaniu prosektorium Szpitala Południowego – zwłaszcza jako członek rodziny osoby zmarłej, pracownik placówki lub przedstawiciel firmy pogrzebowej – zgłoś się bezpośrednio do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ursynów, prowadzącej czynności sprawdzające w tej sprawie.

Pacjenci korzystający w tej chwili z SOR-u Szpitala Południowego czy Szpitala Bródnowskiego mogą spodziewać się wzmożonych kontroli w najbliższych tygodniach, prowadzonych przez wojewodę mazowieckiego i konsultanta krajowego – to element trwających działań naprawczych, nie powód do niepokoju o bieżące bezpieczeństwo leczenia.

Idź do oryginalnego materiału