Przed wrocławskim sądem rozpoczął się proces byłego wiceministra sprawiedliwości Bartłomieja Ciążyńskiego, któremu prokuratura zarzuca przekroczenie uprawnień poprzez korzystanie z samochodu służbowego do celów prywatnych i spowodowanie szkody przekraczającej kilka tysięcy złotych. Oskarżony nie przyznał się do winy, twierdząc, iż nie otrzymał regulaminu korzystania z auta.