Były szef biura Zełenskiego aresztowany. W tle korupcja i miliony hrywien

1 godzina temu

Andrij Jermak, były szef biura prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, został tymczasowo aresztowany. Polityk jest podejrzewany o korupcję i pranie pieniędzy związane z projektem deweloperskim pod Kijowem. Mowa o około 460 milionach hrywien.

wikimedia commons
NABU bada sprawę legalizacji środków przez Jermaka

Według ustaleń Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) oraz Specjalistycznej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP), śledztwo dotyczy legalizacji środków pochodzących z przestępstwa na łączną kwotę około 460 mln hrywien.

Jak podają portale NV.ua i RBC-Ukraina, pieniądze miały zostać "wyprane" poprzez inwestycję mieszkaniową realizowaną w obwodzie kijowskim.

ZOBACZ: Nowa odsłona korupcyjnej afery w Ukrainie. List gończy za byłym współpracownikiem Zełenskiego

Prokuratura domagała się wobec Jermaka zastosowania aresztu z możliwością wpłacenia kaucji w wysokości 180 mln hrywien, jednak sąd ostatecznie ustalił ją na poziomie 140 mln hrywien, co odpowiada około 11,5 mln zł.

Korupcja i milionowe przepływy. Śledczy badają inwestycję pod Kijowem

Sprawa jest jedną z najgłośniejszych afer antykorupcyjnych ostatnich miesięcy na Ukrainie. Według ukraińskich mediów śledczy analizują przepływy finansowe związane z projektem deweloperskim "Dynastia", a zarzuty wobec byłego szefa Biura Prezydenta obejmują m.in. pranie pieniędzy oraz nadużycie wpływów.

Sam Jermak nie przyznaje się do winy. Podczas rozprawy miał stwierdzić, iż postępowanie ma charakter polityczny i jest próbą zdyskredytowania go przed opinią publiczną. - Nie mam takich pieniędzy. Nie przygotowywałem się do tego. Myślę, iż mam wystarczająco wielu znajomych, przyjaciół, mam nadzieję, iż zdołają pomóc - powiedział Jermak po wysłuchaniu decyzji rządu sądu.

ZOBACZ: Polityczne trzęsienie ziemi na Ukrainie. Dymisja szefa biura prezydenckiego

Prokuratura twierdzi, iż część środków mogła pochodzić z nielegalnych działań i zostać ukryta poprzez sieć powiązanych firm oraz transakcji finansowych. Obrońcy Jermaka odrzucają te oskarżenia i zapowiadają odwołanie od decyzji sądu.

Ukraińskie media podkreślają, iż decyzja sądu nie oznacza uznania winy, a postępowanie znajduje się na etapie śledztwa. W najbliższych tygodniach prokuratura ma przedstawić kolejne materiały dowodowe oraz przesłuchać osoby związane z inwestycją objętą dochodzeniem.

Przypomnijmy, iż w listopadzie 2025 r. ukraińskie służby ujawniły że, były szef biura prezydenta Ukrainy miał być zamieszany w proceder pobierania od kontrahentów spółki Enerhoatomu łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Po ujawnieniu afery Jermak podał się dymisji.

Idź do oryginalnego materiału