Najpoważniejsze zarzuty dotyczą Tomasza S., który w okresie objętym śledztwem kierował Miastem i Gminą Opalenica. Prokuratura twierdzi, iż samorządowiec nawiązał przestępczą współpracę z lokalnymi przedsiębiorcami. W zamian za pieniądze miał podejmować działania korzystne dla określonych firm, naruszając przy tym przepisy i obowiązki wynikające z pełnionej funkcji.
Mechanizm opisany przez śledczych miał dotyczyć m.in. gminnych zamówień na roboty drogowe i budowlane. Według prokuratury zadania celowo dzielono na mniejsze części, co pozwalało zlecać prace bez przeprowadzania postępowań przetargowych. W ten sposób firmy powiązane z konkretnym przedsiębiorcą miały otrzymywać kolejne kontrakty.
Śledczy zarzucają byłemu burmistrzowi również akceptowanie zawyżonych kosztorysów. Zdaniem prokuratury prowadziło to do strat po stronie budżetu gminy.
Tomasz S. został objęty sześcioma zarzutami. Dotyczą one m.in. przyjmowania korzyści majątkowych w związku z pełnioną funkcją i bezprawnego wpływania na wyniki zamówień publicznych. Prokuratura zarzuca mu także posługiwanie się dokumentami zawierającymi nieprawdziwe informacje, nadużycie władzy oraz działania związane z naruszeniem zasad gospodarowania finansami publicznymi.
Akt oskarżenia obejmuje jednak znacznie więcej osób. Dwoje urzędników opalenickiego magistratu ma odpowiadać za przestępstwa dotyczące dokumentacji, w tym poświadczanie nieprawdy oraz podrabianie podpisów.
Zarzuty usłyszeli również przedsiębiorcy. Dwóch z nich, którzy według śledczych mieli ściśle współpracować z byłym burmistrzem, oskarżono o wręczanie korzyści majątkowych oraz przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów.
Czterem kolejnym lokalnym przedsiębiorcom prokuratura zarzuciła przestępstwa związane z dokumentacją oraz wystawianiem nierzetelnych faktur VAT.
Osobny wątek śledztwa dotyczy prezesa miejscowej spółki komunalnej. Według prokuratury miał dopuścić się przestępstw przeciwko rachunkowości, a jego działania miały spowodować w kierowanej przez niego spółce znaczną szkodę majątkową. Śledczy oszacowali ją na ponad 300 tys. zł.
W postępowaniu pojawiło się także dwóch innych przedsiębiorców. Ich sprawy zostały skierowane do sądu oddzielnie, ponieważ oskarżeni złożyli wnioski o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania rozprawy. Zarzucono im przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów.
Skierowanie aktu oskarżenia kończy prokuratorski etap głównego postępowania. Teraz przedstawione przez śledczych zarzuty i zgromadzony materiał dowodowy oceni Sąd Rejonowy w Nowym Tomyślu.

1 godzina temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·