Niebezpieczne sceny na jednej z głównych ulic Warszawy. Kierowca Porsche miał zaatakować kobietę podróżującą innym samochodem po tym, jak jej mąż zwrócił uwagę na jego niebezpieczną jazdę. Kobieta została uderzona i przewróciła się na ziemię. Napastnik wdał się również w szarpaninę z mężczyznami, którzy próbowali interweniować. Następnie odjechał z miejsca zdarzenia. Policja ustala okoliczności zajścia.
Fot. FotoDax / Shutterstock. Zdjęcie ilustracyjneDo incydentu doszło w czwartek, 15 października, przed południem na ulicy Czerniakowskiej w Warszawie, tuż przed skrzyżowaniem z aleją Witosa. Z relacji świadków wynika, iż wszystko rozpoczęło się od niebezpiecznego zachowania kierowcy Porsche, który miał poruszać się po jezdni zygzakiem.
Na sposób prowadzenia samochodu zareagowało małżeństwo podróżujące srebrną Toyotą. Kierowca użył klaksonu, chcąc zwrócić uwagę na stwarzane zagrożenie. Chwilę później doszło do gwałtownej konfrontacji.
Zatrzymał Porsche, wysiadł i ruszył w stronę Toyoty
Według świadków kierujący Porsche zatrzymał swój pojazd przed przejściem dla pieszych. Następnie wysiadł i podszedł do srebrnej Toyoty, którą podróżowało małżeństwo.
Mężczyzna miał gwałtownie otworzyć drzwi samochodu od strony pasażera. Na tym miejscu siedziała kobieta, która chwilę później została zaatakowana.
Z relacji świadków wynika, iż napastnik uderzył pasażerkę Toyoty, a kobieta przewróciła się na ziemię. Zdarzenie rozegrało się na ruchliwej ulicy, w obecności innych uczestników ruchu drogowego.
Mąż poszkodowanej próbował stanąć w jej obronie. Wówczas pomiędzy nim a kierowcą Porsche doszło do szarpaniny.
❗Co za znieczulica! Facet z Porshe bije starsze małżeństwo, za to iż zwrócili mu uwagę na sposób jazdy.
Nikt im nie pomógł. Policja szuka mężczyzny, jego auto miało niemieckie blachy.
Szczerze wątpię, żeby @Policja_KSP chciała go szukać w Niemczech, no ale może się mylę. https://t.co/h4VfazDuj6
— Służby w akcji (@Sluzby_w_akcji) October 16, 2026
Świadek próbował przerwać awanturę. Sam został zaatakowany
Sytuacja gwałtownie przyciągnęła uwagę innych kierowców. Jeden z mężczyzn, widząc rozgrywające się zdarzenie, zatrzymał samochód i wysiadł, aby pomóc w opanowaniu konfliktu.
Jego interwencja nie zakończyła jednak awantury. Według relacji świadków również on został zaatakowany przez agresywnie zachowującego się kierowcę Porsche.
Na ulicy doszło do przepychanek, a uczestnicy zdarzenia próbowali powstrzymać mężczyznę przed dalszą agresją.
W zajściu poszkodowana została kobieta, a co najmniej dwóch mężczyzn uczestniczyło w szarpaninie z kierowcą Porsche. Nie przekazano szczegółowych informacji na temat ewentualnych obrażeń pozostałych uczestników.
Kierowca Porsche uciekł. Podczas odjazdu miał potrącić mężczyznę
Po konfrontacji napastnik wrócił do swojego samochodu. Świadkowie oraz zaatakowana kobieta próbowali uniemożliwić mu odjazd.
Mężczyzna nie pozostał jednak na miejscu. Wsiadł do Porsche i ruszył, oddalając się przed przyjazdem policjantów.
Według relacji opisanych przez media podczas odjazdu miał również lekko potrącić jednego z mężczyzn, którzy brali udział w zajściu.
Nie podano, czy osoba ta wymagała pomocy medycznej.
Kierowca Porsche opuścił miejsce zdarzenia, zanim dotarli tam funkcjonariusze policji. W konsekwencji nie został zatrzymany bezpośrednio po incydencie.
Policja potwierdza interwencję. Funkcjonariusze rozmawiali ze świadkami
Do sprawy odniosła się asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.
Policjantka potwierdziła, iż funkcjonariusze zostali skierowani na miejsce zdarzenia, ale mężczyzna podejrzewany o atak zdążył wcześniej odjechać.
Policjanci przeprowadzili rozmowy z osobami, które były świadkami zajścia, i rozpoczęli ustalanie jego okoliczności.
Jak przekazała przedstawicielka policji, opisywane zachowanie może być rozpatrywane jako naruszenie nietykalności cielesnej.
W chwili udzielania informacji mediom w piątek, 16 października, około godziny 10.00, policja nie otrzymała jeszcze formalnego zawiadomienia od osoby pokrzywdzonej dotyczącego tego czynu.
Oznacza to, iż samo podjęcie interwencji przez funkcjonariuszy nie było równoznaczne z rozpoczęciem postępowania na podstawie prywatnego oskarżenia.
Co grozi za uderzenie drugiej osoby?
Polski Kodeks karny przewiduje odpowiedzialność za naruszenie nietykalności cielesnej. Zgodnie z art. 217 § 1 karze podlega osoba, która uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną.
Za taki czyn grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo więzienia do roku.
Co do zasady jest to przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego. Oznacza to, iż pokrzywdzony może dochodzić odpowiedzialności sprawcy poprzez wniesienie prywatnego aktu oskarżenia. Możliwe jest również przyjęcie skargi przez policję i przekazanie jej adekwatnemu sądowi.
Kwalifikacja prawna zależy jednak od rzeczywistych okoliczności zdarzenia oraz skutków ataku. o ile zostaną stwierdzone obrażenia ciała, mogą znaleźć zastosowanie również inne przepisy.
Osobnej oceny wymaga zachowanie kierowcy podczas odjazdu, w tym doniesienia o potrąceniu jednego z uczestników zajścia.
Na obecnym etapie nie ma podstaw, by przesądzać, jakie zarzuty zostaną przedstawione mężczyźnie.
Warszawa. Niebezpieczna sytuacja na ruchliwej arterii
Ulica Czerniakowska jest jedną z ważnych tras komunikacyjnych południowej części Warszawy. Przebiega przez Mokotów i stanowi istotny element układu drogowego w tej części stolicy.
W rejonie skrzyżowania z aleją Witosa każdego dnia odbywa się intensywny ruch samochodowy. Nagłe zatrzymywanie pojazdów, wychodzenie na jezdnię i agresywne zachowania kierowców mogą więc prowadzić do dodatkowego zagrożenia.
Opisywany incydent rozpoczął się od reakcji na sposób prowadzenia Porsche. Następnie przerodził się w fizyczną konfrontację pomiędzy uczestnikami ruchu.
Sytuacja pokazuje, jak gwałtownie konflikt drogowy może eskalować, szczególnie gdy jedna z osób reaguje agresją na sygnał ostrzegawczy.
Co zrobić, gdy agresywny kierowca wysiada z samochodu?
W przypadku agresywnego zachowania innego kierowcy najważniejsze jest unikanie bezpośredniej konfrontacji.
Jeżeli sytuacja stwarza zagrożenie, najlepiej pozostać w samochodzie, zamknąć drzwi i nie podejmować działań, które mogłyby zaostrzyć konflikt.
Gdy dochodzi do przemocy lub istnieje bezpośrednie niebezpieczeństwo, należy zadzwonić pod numer alarmowy 112 i przekazać dyspozytorowi możliwie dokładną lokalizację.
Warto również zapamiętać numer rejestracyjny pojazdu, jego markę, kolor oraz kierunek odjazdu. Nagrania z kamer samochodowych mogą pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzenia.
Nie należy jednak próbować siłą zatrzymywać odjeżdżającego pojazdu, ponieważ może to doprowadzić do potrącenia lub innych poważnych obrażeń.
Kierowca odjechał przed przyjazdem policji. Sprawa pozostaje niewyjaśniona
Czwartkowe zdarzenie na ulicy Czerniakowskiej wywołało zainteresowanie mediów ze względu na agresywne zachowanie kierowcy luksusowego samochodu oraz atak na pasażerkę Toyoty.
Według świadków kobieta została uderzona i przewróciła się na ziemię, a mężczyzna zaatakował również osoby próbujące zakończyć awanturę.
Następnie kierowca Porsche odjechał, mimo prób powstrzymania go przez uczestników zajścia.
Policja potwierdziła, iż mężczyzny nie zastano na miejscu i iż funkcjonariusze rozmawiali ze świadkami. Nie przekazano informacji o jego zatrzymaniu.
Dalszy przebieg sprawy będzie zależał między innymi od zgromadzonego materiału dowodowego, oceny obrażeń oraz ewentualnych czynności podjętych przez osoby pokrzywdzone.

1 godzina temu














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·