Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie brutalnego pobicia byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Śledczy uznali, iż atak w Siedlcach nie był przypadkowy, miał charakter chuligański i był motywowany przynależnością polityczną pokrzywdzonego.

Fot. Shutterstock
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie pobicia byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Sprawa dotyczy brutalnego ataku, do którego doszło pod koniec sierpnia 2025 roku w Siedlcach, gdy polityk opuszczał restaurację po spotkaniu ze znajomymi. Śledczy uznali, iż napaść nie była przypadkowa i miała podłoże polityczne.
Zdarzenie miało miejsce w godzinach wieczornych. Według ustaleń prokuratury Adam Niedzielski został zaatakowany przez dwóch mężczyzn – 39-letniego Aleksandra B. oraz 35-letniego Rafała G., mieszkańców Siedlec. Oskarżeni działali wspólnie i w porozumieniu. Jeden z nich uderzył byłego ministra pięścią w twarz. Gdy pokrzywdzony upadł na ziemię, napastnicy mieli kopać go po całym ciele. Dodatkowo kierowali wobec niego groźby pozbawienia życia.
Prokuratura Okręgowa w Siedlcach zakwalifikowała czyn jako pobicie o charakterze chuligańskim, które naraziło pokrzywdzonego na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jak podkreślili śledczy, motywem ataku miała być przynależność polityczna Adama Niedzielskiego, co w ich ocenie wyklucza przypadkowość zdarzenia.
Jak poinformował prokurator Bartłomiej Świderski, były minister doznał obrażeń ciała skutkujących rozstrojem zdrowia trwającym krócej niż siedem dni, w rozumieniu art. 157 § 2 kodeksu karnego. Przepis ten przewiduje za takie naruszenie grzywnę, karę ograniczenia wolności lub więzienia do dwóch lat. Jednocześnie, z uwagi na charakter czynu, oskarżonym grozi kara łączna od trzech miesięcy do siedmiu i pół roku więzienia.
Po zdarzeniu napastnicy zbiegli z miejsca ataku, jednak jeszcze tego samego dnia wieczorem zgłosili się na policję. W chwili zatrzymania obaj byli pod wpływem alkoholu – badanie wykazało u nich ponad dwa promile. Podczas przesłuchań przyznali się do zarzutów, choć jeden z nich odmówił składania wyjaśnień. Oskarżeni twierdzili, iż z powodu upojenia alkoholowego nie pamiętają przebiegu zdarzeń.
Początkowo sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu obu mężczyzn na okres dwóch miesięcy. Po około miesiącu zastosowany środek zapobiegawczy został jednak zmieniony. Sąd uwzględnił zażalenia obrońców i zamienił areszt na poręczenie majątkowe w wysokości 30 tysięcy złotych wobec każdego z oskarżonych. Mężczyźni nie byli wcześniej karani.
Sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Siedlcach. Akt oskarżenia obejmuje zarówno zarzut pobicia, jak i kierowania gróźb karalnych. Proces ma wyjaśnić wszystkie okoliczności napaści oraz odpowiedzieć na pytanie o odpowiedzialność karną oskarżonych za atak na byłego ministra zdrowia.

1 dzień temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·