Starszy posterunkowy Jakub Kulik, który został ranny w strzelaninie w Krakowie i przyczynił się do powstrzymania zamachowca, to Bielszczanin. Ochotnik z OSP Leszczyny i były żołnierz 18. bielskiego batalionu przeszedł operację i potrzebuje krwi.
W sobotę po południu na Rynku w Krakowie doszło do ataku zamachowca. 24-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego poruszał się po ulicach samochodem marki Subaru i przy użyciu karabinu strzelał do przypadkowych ludzi. Sześć osób zostało zabitych, a 16 zostało rannych.
Zamachowiec został zatrzymany przez patrol policji na skrzyżowaniu, gdzie doprowadził do kolizji z innym pojazdem. Na nagraniach zarejestrowanych przez świadków oraz na zapisach z kamer monitoringu widać, iż dwaj policjanci oddali do niego strzały. Sami również odnieśli obrażenia – jeden został postrzelony w obojczyk, drugi w klatkę piersiową.
Na bohaterską postawę policjantów zwracają uwagę eksperci. W mediach społecznościowych domagano się ujawnienia nazwisk funkcjonariuszy. Wieczorem ich tożsamość ujawnił premier Donald Tusk.
– Starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański to prawdziwi bohaterowie. Uratowali prawdopodobnie wiele ludzkich istnień, nie zważając na ryzyko utraty życia. Ich stan jest poważny, ale są pod bardzo dobrą opieką. Cała Polska trzyma za Was kciuki – przekazał szef rządu.
Jakub Kulik to były żołnierz 18. bielskiego batalionu i strażak-ochotnik z OSP Leszczyny. Jego jednostka apeluje o oddawanie krwi dla rannego kolegi. Potrzebna jest krew grupy AB Rh+. Policjant walczy o życie.
bak

48 minut temu















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·