Zgłoszenie o usterce wpłynęło o godz. 5.47. Pociąg relacji Warszawa Wschodnia – Zakopane dwie godziny stał na stacji Pruszków. Początkowo mówiło się o tym, iż przyczyną zatrzymania składu była awarii hamulców. -Pociąg stanął, na samym początku nie informowano nas, co się wydarzyło. Sama podeszłam do konduktorki i się zapytałam. Otrzymałam informacje, iż zablokował się hamulec i iż nie mogą tej awarii gwałtownie usunąć - powiedziała jedna z pasażerek na antenie TVN24. Okazuje się, iż nie doszło do awarii hamulców. Jak poinformował zespół prasowy PKP Intercity, jest to o wiele bardziej skomplikowana sytuacja. - Zatrzymanie „Malinowskiego” spowodowało opóźnienie jednego z pociągów w tym rejonie – przekazało
biuro prasowe PKP Intercity.