Atak na Iran. Fronty wojny. Dzień trzeci

2 dni temu

Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, zginął w wyniku skoordynowanego ataku przeprowadzonego przez Stany Zjednoczone i Izrael. Informację potwierdziły irańskie media państwowe oraz przedstawiciele władz w Teheranie.

Śmierć duchowego i politycznego lidera Islamskiej Republiki oznacza najpoważniejszy wstrząs w strukturze państwa od czasu rewolucji islamskiej z 1979 roku.

Do uderzenia doszło 28 lutego podczas szeroko zakrojonej operacji militarnej wymierzonej w irańskie kierownictwo polityczne i wojskowe. Według doniesień zachodnich mediów był to precyzyjny atak przygotowywany od wielu miesięcy przez amerykańskie i izraelskie służby wywiadowcze. Wraz z Chameneim zginęli również wysocy rangą dowódcy oraz członkowie jego najbliższego otoczenia.

Ali Chamenei miał 86 lat i sprawował funkcję najwyższego przywódcy od 1989 roku. W irańskim systemie politycznym oznaczało to realną kontrolę nad armią, aparatem bezpieczeństwa, polityką zagraniczną i strategicznymi decyzjami państwa. Jego śmierć otworzyła okres niepewności, ponieważ proces wyboru następcy może potrwać wiele tygodni i odbywać się w warunkach wojny.

Na niebiesko zaznaczono atakowane obszary w Iranie, na czerwono – ataki odwetowe Iranu, na czarno – amerykańskie bazy wojskowe w regionie. Grafika: Will Jarrett / AP. Kliknij, aby powiększyć.

Po ataku Iran rozpoczął serię uderzeń rakietowych i dronowych na cele izraelskie oraz amerykańskie w regionie Zatoki Perskiej. Ostrzały objęły m.in. bazy wojskowe oraz infrastrukturę energetyczną, a konflikt gwałtownie rozszerzył się poza granice samego Iranu, angażując kolejne państwa regionu.

Jednym z najbardziej niebezpiecznych epizodów eskalacji był incydent nad Kuwejtem, gdzie zestrzelono trzy amerykańskie myśliwce F-15E Strike Eagle uczestniczące w operacjach przeciwko Iranowi. Jak poinformowało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM), maszyny zostały omyłkowo trafione przez kuwejcką obronę przeciwlotniczą w trakcie intensywnych działań bojowych obejmujących ataki irańskich rakiet, dronów i lotnictwa. Władze Kuwejtu przyznały, iż doszło do tzw. „friendly fire”, i wszczęły dochodzenie w sprawie zdarzenia.

Incydent pokazuje skalę chaosu operacyjnego towarzyszącego konfliktowi, w którym działania prowadzone są równocześnie w przestrzeni powietrznej kilku państw regionu.

Zabicie Chameneiego i następująca po nim eskalacja militarna zmieniły charakter konfliktu. Po raz pierwszy od dekad uderzono bezpośrednio w najwyższy szczebel irańskiej władzy, co zwiększyło ryzyko długotrwałej wojny regionalnej. Państwa Zachodu apelują o deeskalację, jednak zarówno Waszyngton, jak i Teheran zapowiadają kontynuację działań.

Żydowska armia ostrzeliwuje także Liban. Na zdjęciu budynek w Dahiyeh, południowym przedmieściu Bejrutu trafiony w poniedziałek, 2 marca 2026 r. Foto: Hussein Malia / AP. Kliknij, aby powiększyć.

Najbliższe tygodnie zdecydują, czy śmierć irańskiego przywódcy doprowadzi do politycznego przesilenia w Iranie, czy przeciwnie – do dalszego zaostrzenia konfliktu, którego skutki mogą wykraczać daleko poza Bliski Wschód.

W dzisiejszym wystąpieniu prezydent USA Trump powiedział, iż Stany Zjednoczone mają „zdolność, aby działać znacznie dłużej ” niż przewidywane cztery do pięciu tygodni w ramach operacji wojskowych przeciwko Iranowi.

→ oprac. red.

2.03.2026

• zdjęcie tytułowe: 2 marca, kłęby dymu po dwóch jednoczesnych atakach w Teheranie, foto / źródło: Mohsen Ganji / Associated Press (AP)

• więcej o Iranie: > tutaj

Idź do oryginalnego materiału