Luksusowy rejs po oceanie to dla wielu spełnienie najskrytszych marzeń i idealny sposób na oderwanie się od codziennych problemów. Dokładnie tak miało być w przypadku 37-letniej Annette Mizener, która pod koniec 2004 roku wyruszyła w podróż życia wzdłuż meksykańskiej Riwiery. Kobieta i jej mąż John mieli za sobą trudny okres, w którym musieli ogłosić bankructwo. Ich nowa firma zajmująca się sprzedażą suplementów diety zaczęła jednak odnosić sukcesy, a rodzina w końcu wychodziła na prostą.
Los uśmiechnął się do nich jeszcze szerzej, gdy matka Annette, Heidi, wygrała na loterii darmową wycieczkę dla czterech osób na imponującym statku Carnival Pride. Zdobywczyni nagrody postanowiła zabrać w podróż swojego męża, córkę Annette oraz 17-letnią wnuczkę Danielle. John miał zostać w domu, aby opiekować się dziećmi i doglądać biznesu. Nikt nie przypuszczał, iż ten wymarzony urlop zakończy się jedną z najbardziej mrocznych zagadek kryminalnych.
Ostatni wieczór na oceanie
statek Carnival PridePrzez większość dziewięciodniowego rejsu Annette bawiła się doskonale. Kobieta aktywnie spędzała czas z bliskimi, śpiewała na karaoke, a choćby wygrała konkurs w snorkelingu (nurkowanie z rurką przy powierzchni). Zbliżał się jednak 4 grudnia 2004 roku, czyli ostatnia noc na pokładzie przed planowanym powrotem do portu w Los Angeles.
Tego wieczoru Annette umówiła się ze swoimi rodzicami na 22:00, aby wspólnie zagrać w Bingo. Kobieta miała podczas tego wyjazdu wyjątkowe szczęście do tej gry, wygrywając wcześniej już dwukrotnie. Gdy jednak minęła umówiona godzina, a 37-latka się nie pojawiła, jej zaniepokojony ojciec rozpoczął poszukiwania. Przeszukiwanie kasyna, wysyłanie wiadomości na pager i alarmowanie członków załogi nie przyniosło żadnego rezultatu. Annette przepadła bez śladu w środku nocy, kilkadziesiąt kilometrów od wybrzeża Kalifornii.
Mrożące krew w żyłach dowody i zatarte ślady
pokład statkuPodczas gdy rodzina w panice poszukiwała Annette, około północy jeden z pasażerów statku – Michael – wyszedł na dolny pokład przeznaczony dla osób palących. Zauważył tam leżącą przy barierce niewielką, wysadzaną koralikami torebkę. Chwilę później na miejscu pojawili się dwaj ochroniarze pracujący na statku. Mężczyźni bez słowa wyciągnęli z kopertówki zwitek gotówki i udali się do biura. Niedługo potem na ten sam pokład zeszła córka zaginionej, Danielle, która natychmiast rozpoznała, iż torebka należała do jej matki.
Miejsce, w którym znaleziono przedmiot, wyglądało niczym scena brutalnej szarpaniny:
- zniszczona torebka: materiał był uszkodzony, a ozdobne koraliki były rozsypane po całym pokładzie;
- ślady krwi: w pobliżu poręczy znajdowały się widoczne krople krwi;
- potłuczony kubek: obok torebki leżało rozbite naczynie z logo statku – dokładnie takie, jakie rozdawano wyłącznie małym dzieciom oraz członkom załogi;
- brakujący notatnik: Annette nosiła przy sobie notes z kontaktami do osób zainteresowanych jej suplementami, przedmiot jednak zniknął, a na podłodze odnaleziono jedynie porozrzucane, wyrwane kartki papieru;
- zasłonięta kamera monitoringu: to najbardziej niepokojący element tej sprawy. Kamera bezpieczeństwa skierowana bezpośrednio na miejsce zdarzenia została celowo zasłonięta mokrą mapą statku, co sugeruje zaplanowane działanie sprawcy.
Pomimo tych wszystkich niepokojących śladów pracownicy linii wycieczkowej przez wiele godzin nie zabezpieczyli miejsca zdarzenia. Pasażerowie mogli swobodnie tamtędy przechodzić, niszcząc dowody i ślady DNA. Co więcej, obecność Annette w palarni była bardzo dziwna, ponieważ kobieta nie znosiła dymu tytoniowego.
Kto miał motyw? Podejrzani i opieszałość służb
Zarówno śledztwo prowadzone przez załogę, jak i późniejsze działania FBI pełne były rażących zaniedbań. W sprawie wyłoniło się jednak dwóch głównych podejrzanych.
Pierwszym z nich był nachalny pasażer, który od początku rejsu stalkował Annette. Córka zaginionej relacjonowała, iż mężczyzna ten śledził jej matkę niemal na każdym kroku, a zgłoszenia kierowane do ochrony statku były całkowicie ignorowane. Niestety, mężczyzna ten nigdy nie został oficjalnie zidentyfikowany przez służby.
Drugim podejrzanym był jeden z członków załogi. To właśnie z nim Annette była widziana około godziny 21:30, tuż przed swoim zaginięciem. Mężczyzna ten prowadził gry w Bingo na statku i miał tamtego wieczoru towarzyszyć 37-latce, jednak nie pojawił się na swoim stanowisku pracy, nie mając na ten czas żadnego alibi. Podczas przesłuchań trzykrotnie okłamał agentów FBI w kwestii tego, czy widział kobietę tamtej nocy. Świadkowie widzieli, jak po powrocie do Los Angeles pracownik ten został wyprowadzony ze statku w kajdankach przez służby federalne. Z niewyjaśnionych do dziś powodów śledczy wypuścili go na wolność, po czym mężczyzna natychmiast opuścił terytorium Stanów Zjednoczonych.
Zamiast drążyć trop pracownika, FBI postanowiło skupić się na Michaelu – niewinnym pasażerze, który odnalazł torebkę. Mężczyzna przez ponad rok był nękany przez agentów, którzy rozsiewali fałszywe plotki i próbowali wrobić go w zbrodnię na zlecenie. Dopiero w 2006 roku, po weryfikacji odcisków palców z barierki, został on ostatecznie oczyszczony z zarzutów.
Wygodna prawda dla armatora
Annette MizenerPrzedstawiciele Carnival Cruise próbowali forsować wygodną dla nich narrację, sugerując, iż Annette upiła się i nieszczęśliwie wypadła za burtę, bądź odebrała sobie życie. Taka wersja chroniła wielomiliardowy biznes przed skandalem. Rodzina zaginionej kategorycznie odrzuciła te oszczerstwa. Kobieta wypiła zaledwie dwa drinki, a liczba śladów szarpaniny, w tym zasłonięta kamera monitoringu, ewidentnie wykluczały wypadek czy samobójstwo.
W lipcu 2005 roku Annette Mizener została oficjalnie uznana za zmarłą, a jej mąż po czasie wywalczył od linii wycieczkowych zaledwie 15 tysięcy dolarów odszkodowania. Nigdy nie odnaleziono ciała 37-latki.
Sprawa Annette Mizener to przerażający dowód na to, jak iluzoryczne bywa bezpieczeństwo na otwartym oceanie. Czy sprawcą był natarczywy pasażer, czy członek załogi kryty przez gigantyczną korporację? Dlaczego FBI pozwoliło głównemu podejrzanemu uciec z kraju? Odpowiedzi na te pytania najprawdopodobniej na zawsze spoczęły na dnie Oceanu Spokojnego.
A Wy, co sądzicie o tajemnicy z pokładu Carnival Pride? Dajcie koniecznie znać w komentarzach!










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·