Policja w Jaworze od rana prowadziła intensywne poszukiwania ciężko chorego 79-letniego mężczyzny, który wyszedł z domu i nie wrócił. Znaleziono go nieprzytomnego w samochodzie. Pomoc nadeszła w ostatniej chwili.
Dziś o godzinie 8. 45 mieszkanka Jawora zgłosiła zaginięcie jej 79-letniego małżonka. Starszy pan znajdował się w kryzysie emocjonalnym z powodu choroby. Jego życie mogło być zagrożone. Sprawę potraktowano priorytetowo. Komendant powiatowy policji w Jaworze zarządził alarm dla całej jednostki. Kilkudziesięciu policjantów, wezwanych do poszukiwań, natychmiast ruszyło w teren. Dołączyli do nich strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Jaworze oraz oerator
drona.
Wiadomo było, iż porusza się czarnym samochodem i jest wędkarzem. Policjanci przypuszczali, iż może przebywać w rejonie zbiorników wodnych, i je chcieli sprawdzić w pierwszej kolejności.
- Dzięki czynnościom związanym z lokalizacją telefonu funkcjonariusze wydziału kryminalnego ustalili rejon, w którym mógł znajdować się zaginiony. Pozwoliło to ukierunkować dalsze działania poszukiwawcze - opowiada podkomisarz Ewa Kluczyńska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Jaworze.